Po golu Riyada Mahreza z rzutu karnego podczas sobotniego spotkania pomiędzy Leicester a Middlesbrough (2:2) kamera uchwyciła grupkę małych kibiców Lisów, którzy oszaleli ze szczęścia, padając sobie w objęcia. Kilka dni później algierska gwiazda odwiedziła szkołę zagorzałych fanów, przynosząc ze sobą trofeum za triumf w Premier League.
Gdy Mahrez podchodził do rzutu karnego w meczu z Middlesbrough, Leicester przegrywało 1:0. Po chwili jednak King Power Stadium wybuchnął, bo algierski zawodnik nie pomylił się z 11. metra, a kamera telewizyjna skupiła się na chłopcach, którzy w euforyczny sposób przyjęli gola wyrównującego. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, władze klubu szybko doszły do informacji, kim są kibice. Siedmioletni Liam Letts przybył na stadion w ramach świętowania ósmych urodzin jego kolegi, Alfiego. Liam to obrońca Thurmaston Magpies, klubu rozgrywającego swoje mecze kilka kilometrów od Leicester.
W środę po południu chłopca i jego znajomych z klasy spotkała niesamowita niespodzianka - podczas lekcji do klasy zapukał Riyad Mahrez, pomocnik Lisów (00:15).
Uczniowie byli niesamowicie zachwyceni i zszokowani przyjazdem gwiazdora, który chętnie pozował do zdjęć i podpisywał autografy. Każdy chciał dotknąć i zobaczyć z bliska trofeum, jakie Leicester zdobyło na koniec poprzedniego sezonu czy przybić piątkę z piłkarzem.
Przeczuwamy, że klasowi wagarowicze troszkę teraz żałują... ;)





