Po nieudanym środowym meczu przeciwko PSG, Arsenal postanowił poprawić swoim kibicom humory. Sprawcami tej radości byli m.in. Alexis Sanchez i Theo Walcott.
Pomimo optycznej przewagi Arsenalu od początku spotkania, było widać, że zawodnicy Bournemouth palą się do gry. Na przekór temu już w 12. minucie meczu na prowadzenie wyszli gospodarze. Błąd popełnił bramkarz i obrońca Wisienek. Cook zbyt krótko podał do Federiciego, piłkę przejął Sanchez i z łatwością pokonał golkipera gości.
Już ponad dziesięć minut później mogliśmy oglądać drugiego gola. Tym razem była to akcja zespołu Eddie'go Howe'a. Wilson zmylił Petra Cecha i płaskim uderzeniem znalazł drogę do jego bramki. Dało to im pewność siebie. Grali przeciwko Kanonierom jak równy z równym. Stwarzanie sytuacji nie było dla podopiecznych Wengera lekką sztuką.
Po przerwie obrona Bournemouth grała bardzo czujnie, ale dała się pokonać. W 53. minucie bramkę strzelił Theo Walcott, ostatnio jeden z etatowych strzelców Arsenalu. Po wrzutce Ozila, Monreal zagrał futbolówkę do angielskiego napastnika, a ten bez najmniejszego trudu rozprawił się z Federicim. W 77. minucie mogło dojść do kolejnego wyrównania. Fantastycznie zachował się Cech, broniąc strzał Afobe z trzech metrów. Kilka nieudanych sytuacji mieli The Gunners (jak to ostatnio bywa), ale już w doliczonym czasie gry swoją drugą bramkę strzelił Alexis Sanchez. Chilijczyk dostał dośrodkowanie od Giroud i dopełnił dzieła.
Kanonierzy pozostają na czwartym miejscu w tabeli Premier League (zwycięstwa Chelsea, Liverpoolu i City). Bournemouth spadło na 11. miejsce.Alexis makes it 3-1 Arsenal. Excellent counter pic.twitter.com/A2ZYyFDBmB— Terje (@AFCTerje) 27 listopada 2016
Arsenal Londyn 3:1 Bournemouth (1:1)
12', 90+1' Sanchez, 53' Walcott - 23' Wilson
Składy:
Arsenal: Cech, Debuchy (16' Paulista), Mustafi, Koscielny, Monreal, Elneny, Xhaka, Walcott (75, Giroud), Ozil, Oxlade-Chamberlain (75' Ramsey), Sanchez.
Bournemouth: Federici, B. Smith (81' Mousset), Cook, Francis, A. Smith, Arter, Ake, Gosling, Stanislas (71' Ibe), Wilson (63' Afobe), King.
Żółte kartki: Mustafi, Sanchez, Paulista oraz Cook, Francis, Arter, B. Smith, Gosling.





