W deszczowym Hanowerze reprezentacja Niemiec podejmowała piłkarzy Michaela O’Neilla. Do siatki trafił Julian Draxler (14') i Sami Khedira (17'). Po trzech spotkaniach niekwestionowanym liderem grupy C są właśnie zachodni sąsiedzi Polski.
Wynik meczu mógł być wyższy - gospodarze wykreowali sobie łącznie 22 szanse na zdobycie bramki. Jednakże problemem była tu celność (oh, gott, na usta i palce mi się ciśną "te detale", o których tak często nawija Hajto. Przepraszam wszystkich jego sympatyków.). Wiadomym było, że zwycięstwo Irlandii Północnej w tym meczu to cud. Cud, który się nie wydarzył.
Temu spotkaniu (zresztą każdemu, w którym są kibice Irlandii Płn) towarzyszyła nieziemska atmosfera - sympatycy obu drużyn na stadionie śpiewali piosenkę DJa Kenno pt.: "Will Grigg's on fire". [klik]
Niemcy zdominowały nie tylko statystyki, ale także boisko (dziwi to kogoś?). Wystarczyły dwa strzały, aby ustalić mecz. Mogło być ich więcej, prawda? Jednakże trzeba niektórym poprawić ich skuteczność ;).
Julian Draxler otworzył wynik meczu, umieszczając piłkę w siatce z odległości około 11 metrów. Asystował mu Thomas Mueller. Drugą i ostatnią bramkę zdobył Sami Khedira, który główką pokonał McGoverna, po podaniu od Matsa Hummelsa. Swoją szansę też miał Pączek, znaczy się Mario Goetze, aczkolwiek arbiter boczny dopatrzył się słusznego spalonego.
Składy:
Niemcy: Neuer - Kimmich, Boateng (70' Mustafi), Hummels, Hector (81' Volland) - Kroos, Khedira - Mueller, Oezil (46' Gundogan), Draxler - Goetze.
Irlandia Północna: McGovern - Hodson, Hughes, McAuley, Evans, Ferguson - Evans, Davis, Norwood (73' McNair), Ward (61' McGinn) - Magennis (76' Laferty).





