Jeśli o którymś z meczów poza naszymi można powiedzieć, że był "polski", to z pewnością o tym. Ogromna ilość piłkarzy obecnie lub w przeszłości grających w Ekstraklasie miała szansę na występ. Na boisku pojawili się Nikolić, Gyurcsó, Guzmics, Kádár, Gabovs, Tarasovs, Višņakovs, na ławce spotkanie rozpoczęli Steinbors, Lovrencsics, Gutkovskis i Karašausks. Dodatkowo arbitrem głównym był Paweł Gil, wspierany przez swoich rodaków na liniach.
Moc Ekstraklasy szybko znalazła swoje przełożenie na grę - w 10. minucie po dokładnym zagraniu Nikolicia z Legii, Gyurcsó z Pogoni atomowym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Węgrów na prowadzenie. Przypomnijmy, że kluby obu zawodników już w piątek czeka starcie na ligowym boisku. Bramka nieco zwolniła mecz, ale Litwini chcieli odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. W 43. minucie Ikaunieks fatalnie przestrzelił w dogodnej sytuacji i do szatni wraz z kolegami schodził w nie najlepszym nastroju.
Na początku drugiej odsłony Gulácsi dobrze wybronił uderzenie Šabali, a 10 minut później Gyurcsó trafił w słupek. Bardzo niewiele brakowało wtedy do kolejnej bramki Madziarów, którzy swego dopięli w 77. minucie. Po dośrodkowaniu Dzsudzsáka z rzutu rożnego Szalai wyskoczył do piłki i głową umieścił ją w siatce. W końcówce spotkania oglądaliśmy kilka niepotrzebnych fauli (Litwini przez 90 minut popełnili ich aż 23!), a wynik nie uległ już zmianie. W grupie B z kompletem zwycięstw przewodzi Szwajcaria, a kolejno Portugalia zgromadziła 7 pkt, Węgry 4, Wyspy Owcze 4 (!), Łotwa 3, a Andora żadnego oczka.
Łotwa 0:2 (0:1) Węgry
Bramki: 10. Gyurcsó (Nikolić), 77. Szalai (Dzsudzsák)
Kartki: 34. D. Ikaunieks, 72. Šabala, 81. Zjuzins, 90+3. Karašausks – 15. Kádár
Łotwa: Vaņins – Gabovs, Jagodinskis, Gorkšs (C), Maksimenko – Tarasovs – A. Višņakovs (58. Zjuzins), Kļuškins (69. J. Ikaunieks), Laizāns (78. Karašausks), D. Ikaunieks – Šabala.Węgry: Gulácsi – Bese, Guzmics, Kádár, Korhut – Gyurcsó, Gera (83. Vida), Nagy, Dzsudzsák (C) – Szalai, Nikolić (46. Kleinheisler).





