Dominacja BVB była widoczna w zasadzie od pierwszych minut. Co prawda, gospodarze próbowali początkowo przeprowadzać ataki, ale żaden z nich nie zakończył się powodzeniem. Wicemistrzowie Niemiec objęli prowadzenie już w 9. minucie, kiedy do siatki Ruiego Patricia trafił Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk otrzymał dobre podanie od Maria Götzego, bez problemu poradził sobie z obrońcą i stanął oko w oko z golkiperem Sportingu. Choć forma napastnika jest ostatnio mieszana, to tym razem nie zmarnował on dogodnej sytuacji. Tym razem Aubameyang rozegrał fantastyczne zawody. W pierwszej połowie miał jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak ostatecznie nie wykorzystał żadnej z nich.
Po pół godzinie spotkania lizbończycy podjęli kolejne próby powrotu do gry. Udało im się nawet umieścić piłkę w siatce, ale gol nie został zaliczony przez faul w ataku, jakiego dopuścił się Bas Dost. Ta sytuacja najwidoczniej rozjuszyła Borussię, która ponownie ruszyła do ataku. Chwilę przed przerwą, w 43. minucie padł kolejny gol dla Czarno-Żółtych. Tym razem na listę strzelców wpisał się Julian Weigl, dla którego było to premierowe trafienie w barwach Borussii Dortmund. Młody Niemiec uderzył z dystansu, wcześniej bezproblemowo mijając kolejnych rywali.
Druga połowa przez większość czasu toczyła się pod dyktando Borussii. Aż do 67. minuty, gdy słoweński arbiter Damir Skomina podyktował gospodarzom rzut wolny pośredni po tym, jak Roman Bürki chwycił piłkę podawaną przez Marca Bartrę. Choć bramka została zastawiona przez piłkarzy w czarno-żółtych strojach, futbolówka i tak trafiła do siatki, co dało Sportingowi kontaktowego gola, którego strzelcem był Bruno Cesar.
Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Choć Skomina doliczył pięć minut, mecz trwał aż do 97. minuty. Sporting zaciekle atakował bramkę gości, jednak nie udało im się zdobyć wyrównującej bramki. Druga przegrana znacznie skomplikowała Portugalczykom sytuację w grupie.
Sporting Lizbona 1:2 Borussia Dortmund
(9. Aubameyang, 43. Weigl)
Sporting Lizbona: Patricio – Schelotto, Coates, Semedo, Zeegelaar – Carvalho – Martins, Elias (60. Cesar), Ruiz (79. Andre) – Markovic (65. Campbell), Dost
Borussia Dortmund: Bürki – Ginter (71. Rode), Sokratis, Bartra (68. Piszczek), Passlack (94. Burnic) – Weigl – Pulisic, Götze, Kagawa, Dembélé – Aubameyang
Żółte kartki: Elias, Schelotto, Campbell, Cesar – Passlack, Rode, Bürki





