Podopieczni trenera Age Hareide jakoś nie mogli odnaleźć się na boisku. Panował wśród nich mały chaos. Dopiero w 22. minucie wykorzystali to nasi ulubieńcy. Piękną akcję z lewego skrzydła zainicjował Kamil Grosicki (który notabene rozegrał świetne spotkanie). Pomocnik minął Ankersena, dośrodkował piłkę w pole karne. Tam fatalnie potknął się Kjaer i futbolówkę do siatki po rękach Schmeichela wpakował kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski. Radości kibiców na Stadionie Narodowym nie było końca, tym bardziej, że Biało-Czerwoni grali naprawdę bardzo dobrze.
Kilkanaście minut później drużyna Nawałki prowadziła już 2:0. Po faulu na Arkadiuszu Miliku sędzia z Włoch wskazał na jedenasty metr. Napastnik Bayernu Monachium zmylił bramkarza Leicester i trafił w lewy róg bramki.
Niestety pod koniec pierwszej połowy urazu doznał wcześniej wspomniany Milik. Jak poinformował na swoim twitterze, rzecznik PZPN-u, Jakub Kwiatkowski, przerwa piłkarza potrwa kilka miesięcy.
Arek Milik przeszedł badania kontuzjowanego kolana. Wykazały uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego 1/2— Jakub Kwiatkowski (@KwiatkowskiKuba) 8 października 2016
Już dwie minuty po wznowieniu spotkania do siatki rywali trafił nikt inny jak Lewandowski. Kapitan reprezentacji przejął piłkę w środku pola, uciekł trzem rywalom i pokonał Schmeichela uderzeniem z ostrego kąta w krótki róg. Niestety już w 49. minucie do bramki Fabiańskiego trafił kolega z zespołu, Kamil Glik. Poulsen zgrał piłkę po dośrodkowaniu Kjaera, a Glik interweniował tak niefortunnie, że z jego główki wyszedł... strzał. Trzeba przyznać, że był bardzo ładny.2/2 Arek jutro wraca do klubu. Czeka go najprawdopodobniej zabieg operacyjny, po którym przerwa trwa kilka miesięcy— Jakub Kwiatkowski (@KwiatkowskiKuba) 8 października 2016
Duńczycy zaczęli naciskać, Polacy trochę się pogubili. 69. minuta była tą, od której wielu kibiców zaczęło obgryzać paznokcie i parzyć sobie melisę. Z prawego skrzydła dośrodkował Ankersen, z interwencją nie zdążył Piszczek i z bliska Fabiańskiego pokonał Poulsen. Było wyraźnie widać, że zespół nie radził sobie tak dobrze jak w pierwszej części meczu. Biało-Czerwoni do końca skupili się na defensywie i utrzymali korzystny wynik.
Na wyróżnienie zasługują Kamil Grosicki i Thiago Cionek. Pomocnik kreował świetne akcje, a jedna z nich zakończyła się golem. Z kolei obrońca Palermo w drugiej połowie (szczególnie po drugiej straconej bramce) skutecznie bronił dostępu do pola karnego.Wyszarpane🇵🇱🇵🇱wymęczone🇵🇱🇵🇱 @lewy_official jak Lubanski, kibice 12 zawodnik - dzieki🇵🇱🇵🇱⚽️⚽️— Zbigniew Boniek (@BoniekZibi) 8 października 2016
Polska 3:2 Dania (2:0)
20', 36' (k), 47' Lewandowski - 49' (sam.) Glik, 69' Poulsen
Składy:
Polska: Łukasz Fabiański - Artur Jędrzejczyk, Thiago Cionek, Kamil Glik, Łukasz Piszczek - Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (74' Maciej Rybus), Jakub Błaszczykowski (89' Sławomir Peszko) - Arkadiusz Milik (46' Karol Linetty), Robert Lewandowski.
Dania: Kasper Schmeichel - Simon Kjaer, Andreas Christensen, Jannik Vestergaard - William Kvist, Pierre Hojbjerg, Peter Ankersen, Riza Durmisi, Christian Eriksen - Viktor Fischer (75' Pione Sisto), Nicolai Joergensen (46' Yussuf Poulsen).
Żółte kartki: Cionek (Polska) oraz Schmeichel, Eriksen (Dania).
Sędzia: Gianluca Rocchi (Włochy).
— Jakub Bednaruk (@JakubBednaruk) 8 października 2016






