Jeszcze wczoraj wieczorem wszystkie media rozpisywały się na temat transferu Kamila Grosickiego. Skrzydłowy reprezentacji Polski miał zamienić barwy klubowe z Rennes na Burnley FC. Wydawało się, że sprawa jest pewna – pomocnik poleciał prywatnym samolotem do Anglii, gdzie miał przejść testy medyczne i złożyć podpis pod kontraktem. Miał...
...ale tego nie zrobił. Jak się okazało, nie wszystkie szczegóły były uzgodnione i nie starczyło czasu, by dopiąć wszelkie sprawy na ostatni guzik. Najbardziej poszkodowany jest tu Przegląd Sportowy, który skompromitował się okładką czwartkowego wydania. Nie jest do końca jasne kto zawinił, ale wiele wskazuje na zarząd Rennes.
Od lat marzeniem Grosika jest gra w Premier League – tym bardziej szkoda, że nie udało się tego zrealizować. Obecnie zawodnik skupia się na grze dla reprezentacji Polski, która już w niedzielę zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Kazachstanem; będzie to pierwszy mecz Polaków w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2018. Nie wiadomo, czy Grosicki pomoże kolegom na boisku. Oficjalny powód jego możliwej absencji to uraz mięśniowy.





