ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

SZOK! Juventus przegrywa z Interem ukaranym czerwoną kartką

"Zdarza się", mówią. Ale ze słabym Interem, który w tym sezonie ledwo wygrywa mecze ze średniakami? O ile w ogóle je wygrywa?





















Piłkarze Starej Damy udali się na spotkanie do oddalonego od Turynu zaledwie 125 kilometrów Mediolanu. Bianconeri nie wiedzieli zapewne, że ten mecz pozbawi ich tytułu niepokonanych w tym sezonie.
Celem obydwóch drużyn było zwycięstwo. Dla Interu miało być ono odkupieniem kompromitacji, jaką zapewnili sobie ostatnimi dniami w Lidze Europy; Nerazzurri nie radzili sobie najlepiej także we Włoszech. Dla Juventusu z kolei ewentualne zwycięstwo byłoby przypieczętowaniem pozycji lidera i umocnieniem swojej przewagi. Niestety (dla kibiców czarno-białych), to mediolański klub zrealizował dziś swój cel.

Goście mecz rozpoczęli dość zapobiegawczo i ostrożnie. W pierwszej części to gospodarze byli bliżej wyjścia na prowadzenie - po strzale Icardiego tylko słupek uratował dupę Buffona. Ostatecznie do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Drugą połowę Juventus otworzył równie zapobiegawczo, co nie zmienia faktu, że w 66 minucie padł pierwszy gol. Po fantastycznej akcji Interu, piłkarze z Turynu postanowili wziąć się do roboty. Alex Sandro pięknie wyłożył piłkę Lichtsteinerowi a ten mocno strzelił do bramki przeciwnika. Siatka zatrzęsła się - 1:0 dla Starej Damy.
Radość kibiców Juventusu nie trwała jednak długo, bo tylko 2 minuty. Udało się wyżej wspomnianemu Icardiemu, który przy asyście Banegi wyrównał wynik. Gospodarze bramkę zdobyli dzięki stałemu fragmentowi gry - rzut rożny wykonał Argentyńczyk, doskonale dośrodkowując do napastnika, który sprytnie wykorzystał szansę.
Allegri próbował ratować się zmianą. Boisko opuścił Mario Mandžukić. Chorwata zastąpił Higuain. Zmianę poczynił także selekcjoner gospodarzy, wymieniając Edera na Ivana Perišića. Zaledwie 4 minuty później okazało się, że decyzja Meazzy była jak najbardziej odpowiednia - Chorwat "dobił" Juventus swoim strzałem po wrzutce świetnego w tym spotkaniu Icardiego.
Zawodnikom Starej Damy nie pomógł nawet fakt, że ostatnie minuty spotkania ich przeciwnicy rozgrywali bez Banegi. Pomocnik już wcześniej wdał się w dyskusję z arbitrem, za co został ukarany żółtym kartonikiem. Niecałe 6 minut później zarobił drugi, co przełożyło się na czerwoną kartkę.

Konsekwencją tak słabej gry mistrzów Włoch był spadek na drugie miejsce w tabeli Serie A.