Dla zawodników Dinama udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów to wciąż wielkie wydarzenie. W środę zostali oni podjęci przez Olympique Lyon. Mecz odbył się we Francji, a Chorwaci do domów nie wrócą zadowoleni. Poddali się oni bowiem klubowi na co dzień grającemu w Ligue 1 przegrywając aż 3 do 0.
Pierwsza bramka padła już w 13 minucie. Strzelcem został Tolisso. Wykorzystał on dośrodkowanie od Rafaela. Strzał ten był jedynym, który udało się doprowadzić do skutku w pierwszej połowie, dlatego też Chorwaci po przerwie wciąż mogli liczyć na wyrównanie. Pod koniec pierwszej części meczu paść mógł drugi gol Olympique, jednak Rybus, który desygnowany był do pierwszej jedenastki, był na spalonym.
Gospodarze na tym jednak nie poprzestali. Prowadzenie podwyższyli już 6 minut po przerwie - do bramki trafił Jordan Ferri po dograniu piłki przez Gnalyego Corneta.
Na nic nie zdała się wymiana Ante Ćorića na Ivana Fiolića -
Siedem minut po drugiej bramce padła i trzecia,
Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla gospodarzy a rezultat będzie na pewno mobilizacją do poprawek dla Dinama. Pomimo braku takich piłkarzy jak Lacazette w drużynie gospodarzy, Osłabiony Olympique bez problemu poradził sobie z pokonaniem mistrza Chorwacji. Dinamo także nie mogło w pełni rozwinąć skrzydeł, gdyż swój awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów zawdzięczało w dużej mierze piłkarzom, którzy w letnim okienku transferowym opuścili chorwacki klub.






