ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Champions League error: Goals not found. Bezbramkowy remis Juventusu z Sevillą

Mecz, w którym nie pada ani jeden gol jest często nudnym spotkaniem. Sevilla swój cel jednak zrealizowała - zatrzymali mistrza Włoch i do domu wrócą z cennym, jednym punktem. Powodem takiego obrotu spraw była świetna dyspozycja andaluzyjskiej defensywy.





















Juventus, typowany na jednego z możliwych zwycięzców tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, nie zdołał znaleźć odpowiedniego sposobu na zwycięzców Ligi Europy z poprzedniego sezonu. Pierwszą akcję, jaka miała szansę zakończyć się golem, mógł wykorzystać Sami Khedira. Po podaniu Paulo Dybali zmarnował ją jednak - piłka przetoczyła się obok słupka. Kilka minut później ponownie mógł wyprowadzić Starą Damę na prowadzenie, ale wycelował strzał prosto w bramkarza. Bianconeri wydawali się lekko przeważać nad gośćmi, nadal jednak nie przekładało się to na zmiany wyniku.
Atak Juventusu wyraźnie nie potrafił się przebić przez linię obrony Sevilli, a kiedy już udawało im się dostać do strefy pola karnego rywali, wyglądało to zupełnie tak, jakby Dybali i Higuainowi drogę w środę przebiegł czarny kot. Nie zauważyliśmy jednak żadnego na murawie, pomimo, że koty bardzo interesują się futbolem, szczególnie w Premier League.












Dalszy ciąg meczu, również po planowej przerwie, wyglądał podobnie - słupki, poprzeczki, obronione strzały, zmarnowane szanse, głównie Juventusu. Kibice zarzucali Allegriemu, że zbyt późno uskutecznił zmiany w ofensywie. Coach zdecydował się na wprowadzenie nowego typowo ofensywnego zawodnika dopiero w 86 minucie. Marko Pjaca zmienił Paulo Dybalę.
Chorwat faktycznie był bliski doprowadzenia do zwycięstwa klubu z Turynu - jednak nie poprzez groźny strzał. W ostatniej podstawowej minucie gry Pjaca pobiegł w pole karne Sevilli, gdzie wyraźnie został popchnięty przez Vazqueza, po czym upadł na murawę. Sędzia kalosz nie podyktował karnego Arbiter nie odgwizdał jednak żadnego przewinienia, mimo faktu, że mógłby to zrobić bez przeszkód.

Mecz Juventusu z Sevillą zakończył się zatem bezbramkowym remisem.
Kolejnym starciem Starej Damy w ramach Ligi Mistrzów będzie spotkanie z Dinamem Zagrzeb. Sevilla podejmie zaś Olympique Lyon.