ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Mourinho zmiażdzył Ranieriego

W dzisiejszym starciu dwóch świetnych trenerów na Old Trafford działo się naprawdę wiele (ale chyba nie ze strony Leicester). Mogliśmy obejrzeć sporo goli i fantastycznych akcji. 

Pierwsze minuty należały do podopiecznych Ranieriego. Lepsza gra w wykonaniu Leicester i skuteczniejsze ataki nie dały oczekiwanych rezultatów. Może Czerwone Diably gorzej zaczęły to spotkanie, ale na pewno potem ich kibice cieszyli się z takiego obrotu spraw. W 22. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Blind, a Chris Smalling wygrał pojedynek główkowy z obrońcami i pokonał Zielera. Bramka dodała Manchesterowi United skrzydeł. Chwilę później świetnego podania od Ibrahimovicia nie wykorzystał Rashford, który źle przyjął sobie piłkę. Potem Pogba mocno uderzył zza pola karnego, ale czujnie zachował się bramkarz Lisów.
Ozdobą spotkania na pewno były zagrania Juana Maty, który strzelił na 2:0. Hiszpan najpierw zaczął akcję, potem podal do Pogby, ten do Lingarda, na końcu znowu do Maty i po pięknej akcji United prowadzi różnicą dwóch bramek.

Trzy minuty później kolejna bramka dla piłkarzy Mourinho. Po raz kolejny po stałym fragmencie gry, Blind podał do Maty, a ten wystawił futbolówkę Rashfordowi przy bramce. Zieler był bezradny, tak samo jak jego koledzy w obronie.
42. minuta i gol Paula Pogby (wow). Trzeci rzut rożny zamieniony na powiększenie prowadzenia. Akcja nie była skomplikowana, bo po raz kolejny holenderski defensor dośrodkowywał, a piłka "wpadła" na głowę Francuza.
Gospodarze prowadzili 4:0 po pierwszej części spotkania, a Leicester nie miało pomysłu na swoją grę.
W drugiej połowie mogliśmy zobaczyć więcej groźnych akcji Lisów, ale tylko ta z 59. minuty spotkania zamienili na gola. Gray bardzo łatwo ograł Lingarda i strzelił fantastyczną bramkę. Ta jedna chwila słabości nie pozwoliła stracić przewodzenia w tym meczu (nikt by chyba nie dał wsiąść na głowę).

Podopieczni Jose Mourinho po raz pierwszy zagrali świetnie. Pierwsza połowa na pewno taka była, a to, że utrzymali prowadzenie dobrze świadczy o ich grze w środku pola. Na moje wyróżnienie zasłużył Juan Mata, który niesamowicie kreował ataki. W dzisiejszym spotkaniu nie mógł się odnaleźć Zlatan Ibrahimovic, choć na pewno chciał strzelić gola. Leicester nie zdołało wspiąć się na swój najlepszy poziom i efekty mogliśmy zobaczyć.

Manchester United 4:1 Leicester City
22' Smalling, 37' Mata, 40' Rashford, 42' Pogba - 59' Gray

Składy:
Man Utd: de Gea - A. Valencia, Bailly, Smalling, Blind - Herrera, Pogba - Lingard (77' Carrick), Mata (87' Young), Rashford (83' Rooney) - Ibrahimović.
Leicester: Zieler - Simpson, Morgan, Huth, Fuchs - Mahrez (46' A.King), Amartey, Drinkwater, Albrighton (61' Schlupp) - Vardy (46' Gray), Slimani.
Żółte kartki: Huth, Simpson (Leicester).
Sędzia: Mike Dean.