ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Madryt znów zwycięzki! Wygrane Atlético i Realu!


W sobotnim meczu Atlético rozgromiło na własnym stadionie Sporting Gijón. Po 4:0 z Celtą Vigo przyszła manita czy 5:0. Kolejne okazałe zwycięstwo może świadczyć, że lekka niedyspozycja z początku sezonu należy już do przeszłości.

Strzelanie rozpoczęło się już w 2 minucie. Antoine Griezmann wykorzystał prostopadłe podanie od Kevina Gameiro. Goście nie zdążyli otrząsnąć się po stracie pierwszego gola a już przegrywali 2:0. Wszystko za sprawą Kevina Gameiro, który do asysty dołożył trafienie w 5 minicie. W 28 minucie wspomniały Francuz strzelił swojego gola. Nie został jednak uznany, gdyż asystent sędziego dopatrzył się spalonego. Nie zdekoncentrowało to gospodarzy. Nie minęły 3 minuty a swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył najlepszy zawodnik Euro 2016. Strzałem z dystansu pokonując bramkarza.
Najgroźniejsza sytuacja gości miała miejsce w 42 minicie. Strzał Douglasa Pereiry został zatrzymany przez obrońców Rojiblancos. Na kolejne gole musieliśmy czekać do 72 minuty kiedy to Fernando Torres podwyższył wynik po asyście Angela Correi. W 90. minucie Nicolas Gaitan został faulowany w polu karnym. Jedenastke wykorzystał Fernando Torres - żywa legenda Atlético.

W niedzielny wieczór swój mecz na wyjeździe rozgrywał Real. Zinedine Zidane nie mógł w nom skorzystać z dwóch podstawowych zawodników- Cristiano Ronaldo i Garetha Gale'a. 
Zmiennicy spisali się na tyle dobrze, że Królewacy zanotowali 16 zwycięstwo w sezonie wyrównując tym samy rekord Barcelony z sezonu 2010-11.

Los Blancos na prowadzenie wyprowadził tuż przed przerwą James Rodriguez  Wcześniej bo w 8 minucie blisko zdobycia gola był Sergio Ramos, który głową zamykał podanie od Jamesa. Jego strzał był jednak niecelny. Gospodarze odpowiedzieli 3 minuty później. Brazylijczyk Leo Baptistao wykorzystał błąd duetu Ramos-Pepe i będąc sam na sam ustrzelił tylko Kiko Casillę. W 40 minucie natomiast Karim Benzema strzelił gola po asyście Marcelo, jednak nie uznał go sędzia. Jeszcze przed przerwą swojej szansy szukali Los Pericos. Javi Garcia dograł na głowę Leo Baptistao, który to mininalnie chybił.
Po wznowiniu gry pierwszy groźny atak Królewskich miał miejsce w 59 minucie. Akcje rozpoczął James podając do Lucasa Vazqueza. Ten dograł na dalszy słupek gdzie znajdował się Marco Asensio zagrał do Karima Benzemy, który strzałem z powietrza próbował pokonać Diego Lopeza. Bramkarz popisal się świetną paradą a wynik pozostawał bez zmian. W 72 minucie Lucas Vazquez podał do Benzemy a ten bez przyjęcia umieścił fotbolówkę w bramce. 3 minuty później doskonałą szansę zmarnował Espanyol. Felipe Caicedo znalazł się w polu karnym rywala. Jego pierwszy strzał zblokował Pepe, a z drugim nie miał problemu Casilla. 

Real dowiózł korzystny wynik do końca pozstając liderem Primera Division. Atlético zajmuje 4 lokatę.