Tytuł mówi sam na siebie. Mecz dwóch niepokonanych w tym roku drużyn był niezwykle emocjonujący, jak na hit kolejki przystało. Pierwszą i jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Radosław Majewski. To wystarczyło, by zawodnicy z Poznania cieszyli się z triumfu. Dzięki temu zwycięstwu Kolejorz zbliżył się do lidera, którym jest... Lechia Gdańsk.
W pierwszej części spotkania nie oglądaliśmy zbyt wielu okazji na strzelenie bramki. Lech miał kilka sytuacji sam na sam, ale brakowało dobrego wykończenia. Ekipa z Gdańska również miała swoje okazje. Najgroźniejsza była ta w 41. minucie, kiedy to Kostewycz musiał interweniować po strzale rywala.
Gorąco zrobiło się po kończącym połowę gwizdku sędziego. Chwilę wcześniej Sławomir Peszko pociągnął za ucho Tomka Kędziorę, co nie spodobało się trenerowi Lecha, który natychmiastowo wtargnął na murawę. Dwóch panów oddzielać musieli pozostali zawodnicy obu drużyn. Ostatecznie arbiter ukarał żółtymi kartkami paru zawodników, a Bjelicę odesłał na trybuny.
Po gwizdku działo się! #LPOLGD pic.twitter.com/yCKghHBIzA— Watch Ekstraklasa (@watch_esa) 5 marca 2017
Druga połowa była o wiele bardziej emocjonująca od pierwszej. Kolejne dobre akcje wyprowadzali Lechici. Udało im się nawet trafić do bramki, ale odgwizdany został spalony.
Mówi się, że co się odwlecze, to nie uciecze. W 70. minucie gola na wagę zwycięstwa zdobył Radosław Majewski. Co ciekawe, zawodnik, który miał go zmienić stał już przy linii bocznej.
Brutalnym faulem dwie minuty później „popisał się” Kuświk. Piłkarz Lechii kopnął w twarz (!) Janka Bednarka. Ujrzał on za to drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną i musiał opuścić boisko.
Piłkarze Lechii Gdańsk najprawdopodobniej nie wytrzymali ciśnienia panującego na murawie. Nie minęło nawet pięć minut, a kolejną czerwoną kartkę pokazał Szymon Marciniak. Sławomir Peszko uderzył łokciem Tomka Kędziorę i również osłabił on swój zespół. Na sytuacje panujące w Poznaniu natychmiast zareagowali piłkarze z Gdańska. Za dyskusje z arbitrem i niewłaściwe zachowanie w stosunku do niego czerwoną kartkę ujrzał rezerwowy bramkarz obecnych liderów Ekstraklasy – Milinković-Savić!
Na szczęście pozostałe minuty były przepełnione tylko i wyłącznie wydarzeniami na boisku. Lech wyprowadzał kolejne akcje, ale nie udało im się strzelić drugiej bramki. Ostatecznie poznaniacy wygrali 1:0 i zbliżyli się do Lechii. Obecnie obie drużyny dzielą już tylko dwa punkty.
Lech Poznań 1:0 Lechia Gdańsk
[70' Majewski]
Kartki: 46' Kędziora, 46' Peszko, 46' Nielsen, 46' Milinković-Savić, 51' Kuciak, 55' Tetteh, 55' Wolski, 58' Trałka, 74' Kuświk, 76' Kuświk, 77' Bednarek, 77' Peszko, 78' Milinković-Savić
Składy:
[Lech Poznań] Putnocky – Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz – Tetteh, Trałka – Makuszewski, Majewski (71' Jevtić), Pawłowski (75' Gajos) – Robak (81' Kownacki)
[Lechia Gdańsk] Kuciak – Wojtkowiak (82' Haraslin), Nunes, Janicki, Wawrzyniak – Borysiuk (83' Sławczew), Krasić – van Kessel (66' F. Paixao), Wolski, Peszko – Kuświk





