Spotkanie, które elektryzuje zapewne wielu fanów na Wyspach, jak również poza ich granicami. Fani obu zespołów mogli się sporo nadenerwować. Ich ulubieńcy zagwarantowali im nie lada emocje. Ostatecznie zwycięscy z tego starcia wyszli The Reds, którzy wygrali z Arsenalem na własnym stadionie 3:1.
Nikt nie wiedział, dlaczego Arsene Wenger nie wystawił w wyjściowej jedenastce swojego najlepszego strzelca, Alexisa Sancheza. Wiedzieliśmy jedno, ten mecz nie zaczął się najlepiej dla podopiecznych francuskiego szkoleniowca. Płaskie dośrodkowanie Mane i Firmino w 9. minucie uderzył pod poprzeczkę bramki Petra Cecha.
Kanonierzy nie wyglądali w pierwszej połowie najlepiej. Ich ofensywa praktycznie nie istniała (trudno się dziwić jeśli nie dajesz grać jednemu ze swoich najlepszych piłkarzy). Za to ofensywa gospodarzy miała się całkiem nieźle. Jeszcze przed koniec pierwszej połowy udowodnił to Sadio Mane. Firmino zrewanżował się Senegalczykowi, a ten świetnie wykorzystał jego podanie.
Na początku drugiej części spotkania na murawie pojawił się chilijski napastnik. Jego obecność sprawiła, że dotąd niewidoczny Welbeck zdobył bramkę kontaktową. Sanchez podał piłkę do Anglika, a ten perfekcyjnie podciął ją nad Mignoletem.
To tyle jeżeli chodzi o popisy gości. Podopieczni Jurgena Kloppa w drugiej połowie grali dużo słabiej, ale zabójcza kontra z doliczonego czasu gry zrobiła swoje. Origi dograł do Wijnalduma, a ten technicznym uderzeniem zdobył gola.
Arsenal po przegranej spadł na piąte miejsce, ale do Tottenhamu traci tylko trzy punkty.
Liverpool 3:1 (2:0) Arsenal
[9' Firmino, 40' Mane, 56' Welbeck, 90+1' Wijnaldum]
Kartki: 34' Coquelin, 68' Can, 78' Xhaka
[9' Firmino, 40' Mane, 56' Welbeck, 90+1' Wijnaldum]
Kartki: 34' Coquelin, 68' Can, 78' Xhaka
Składy:
[Liverpool]: Mignolet, Clyne, Matip, Klavan, Milner - Wijnaldum, Can, Lallana (90+3' Lucas), Mane, Firmino, Coutinho (80' Origi).
[Arsenal]: Cech - Bellerín, Koscielny, Mustafi, Monreal, Coquelin (46' Alexis
Sanchez), Xhaka, Oxlade-Chamberlain, Iwobi, Welbeck (75'. Walcott),
Giroud (74' Perez).





