Niektórzy swoje ligowe mecze rozgrywali w ciągu tygodnia, żeby w weekend móc zagrać w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Podsumowanie podzieliliśmy na dwie części: jedna dotyczyć będzie wyżej wymienionych rozgrywek, druga – Premier League. Tak czy owak, podsumowanie przygotowaliśmy. Trochę spóźnione, ale mamy nadzieję, że nam wybaczycie.
Puchar Anglii
Middlesbrough 0:2 Manchester City
Podopieczni Pepa Guardioli dzięki golom Davida Silvy i Sergio Aguero, pewnie pokonali Middlesbrough. Pierwsza z bramek padła już w trzeciej minucie, kiedy to Silva otrzymał podanie od Zabalety i pokonał Brada Guzana. Ten dwoił się i troił, a nawet obronił kilka strzałów Sane, czy wyżej wymienionych. W końcu Aguero dzięki piłce od Sane ustalił wynik spotkania i wiadomym już było, że goście z Etihad Stadium są w półfinale Pucharu Anglii.
Arsenal 5:0 Lincoln City
Nietrudno jest wygrać z piątoligowym zespołem, w dodatku przed własną publicznością. Przyjezdni dzielnie bronili się aż do pierwszej minuty doliczonego czasu gry, gdy bramkę na 1:0 strzelił Walcott. Zaledwie kilka minut po przerwie wynik podwyższył Olivier Giroud po świetnej asyście Hectora Bellerina.
Marzenia Lincoln City o jakiejkolwiek walce pozbawił ich własny zawodnik, Luke Waterfall, który trafił do własnej siatki. Gole Sancheza i Ramseya dopełniły formalności.
Tottenham 6:0 Milwall
Już w pierwszych minutach meczu, trener Mauricio Pochettino musiał zmienić Harry'ego Kane'a, który nabawił się kontuzji kostki. Nie wiadomo jak długo potrwa przerwa jednego z filarów zespołu Kogutów.
Spurs dzięki dobrej grze Son Heung-mina, który trzykrotnie trafił do bramki rywali, awansowali do półfinału. Swoje trafienia dołożyli Christian Eriksen (który zmienił Kane'a), Dele Alli i Vincent Janssen. Ten ostatni zdobył pierwszego gola z gry w tym sezonie.
Chelsea 1:0 Manchester United
Wokół tego spotkania działo się naprawdę wiele. Gol Kante, niesłuszna druga żółta kartka Herrery, czy wyzwiska kibiców Chelsea do Jose Mourinho. Teraz wszytko uporządkujemy.
W 35. minucie Ander Herrera zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Hiszpan sfaulował Edena Hazarda, ale na pewno nie powinien zobaczyć tego koloru kartonika.
Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy do gry wkroczył N'Golo Kante (
Co do wyzwisk, to portugalski szkoleniowiec Czerwonych Diabłów został nazwany przez sympatyków The Blues „judaszem”. Zawód jak każdy inny (
Półfinały zaplanowane są na 22 kwietnia. Data oczywiście może ulec zmianie.
28. kolejka Premier League
Bournemouth 3:2 West Ham United
Gdyby tylko ligę angielską komentował pan Tomasz Zimoch mógłby zakrzyknąć: „Szkoda, że państwo tego nie widzieli!”. Wszystko zaczęło się świetnie dla gości, kiedy to Michail Antonio w 10. minucie otworzył wynik rywalizacji. Potem część wydarzeń nie potoczyła się po myśli zespołu Slavena Bilicia. Jeszcze w pierwszej połowie wyrównał Joshua King. Swoje okazje mieli Pugh czy Afobe, ale to King został bohaterem spotkania Wisienek.
Everton 3:0 West Bromwich Albion
Morgan Schnederlin trafił swoją pierwszą bramkę w barwach The Toffies (po asyście Lukaku). Swoje uderzenia dodali Mirallas, który po raz piąty z rzędu uderzył na bramkę przeciwników w kolejnym meczu Premier League oraz wspomniany Lukaku. Belg strzelił gola po raz dziewiętnasty w tym sezonie ligi angielskiej.
Hull City 2:1 Swansea City
Polski pojedynek w Premier League. Z jednej strony Kamil Grosicki, a na przeciw niemu w bramce rywali stanął Łukasz Fabiański. Zwycięski okazał się jednak ten pierwszy.
Kilka świetnych interwencji zaliczył golkiper Tygrysów, który dodał kolegom z drużyny wiatru w żagle, a szczególnie Oumarowi Niasse. Na boisko wszedł w 63. minucie, a sześć później uderzył do siatki Fabiańskiego. Już w 78. minucie po asyście Elmohamady'ego trafił po raz drugi.
Wynik rywalizacji ustalił Alfie Mawson.
Liverpool 2:1 Burnley
Już w 7. minucie na prowadzenie gości wyprowadził Ashley Barnes, co było także zasługą asystującego mu Matta Lowtona. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy, stan spotkania wyrównał człowiek od zadań specjalnych w ekipie Jürgena Kloppa, Georginio Wijnaldum. Czwarte uderzenie w tym sezonie dla ekipy The Reds zapisał na swoim koncie Emre Can, który technicznym strzałem pokonał golkipera Burnley.
29. seria spotkań obfitować będzie w kilka ciekawych pojedynków. W sobotę (18.03) zmierzą się ze sobą: Everton z Hull czy West Ham United z Leicester. W niedzielę o 17:30 klasyk ligi angielskiej, Manchester City podejmie na własnym stadionie The Reds. Zapowiada się weekend pełen atrakcji dla fanów wyspiarskiego futbolu.
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo











