ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Spór między L'Equipe i PSG. Czy Veratti i Matuidi rzeczywiście imprezowali przed meczem z Barcą?

Francuski dziennik L'Equipe twierdzi, że Marco Veratti i Blaise Matuidi dwa dni przed rewanżowym spotkaniem z Barceloną byli widziani w jednym z paryskich klubów. Władze PSG stanowczo zaprzeczają tym informacjom.


psg

Wszyscy pamiętamy, kiedy to Barcelona niemalże zmiażdżyła zespół Unai'a Emery'ego (z małą pomocą sędziego, który został już zawieszony. Kocham Pana, Panie Collina). Francuska drużyna nie mogła się uporać z tymi wydarzeniami. Jak się okazało, nie tylko fani PSG byli rozczarowani ich postawą.

L'Equipe twierdzi, że wcześniej wymienieni zawodnicy imprezowali do późnych godzin nocnych w jednym z paryskich klubów. PSG zaprzecza tym informacjom.


Władze klubu ostro wyraziły się o rozpowszechnianiu wiadomości bez potwierdzenia informacji, a także o tym, że rewelacje francuskiego dziennika obrażają profesjonalizm piłkarzy i ich klub piłkarski. Trudno dziwić się takiej reakcji (szczególnie kiedy dziennikarz pisze o niesprawdzonych wcześniej nowinach).

PSG dementuje również inne plotki, które na łamach L'Equipe zamieścili jego wydawcy:
"Jesteśmy zszokowani informacją o rzekomej prośbie klubu do paryskiej prefektury o zgodę na organizację parady zwycięstwa na Polach Elizejskich po ewentualnym triumfie w Lidze Mistrzów. To nieprawda i źle świadczy o autorze. Jaki cel ma L'Equipe w publikowaniu tych kłamstw?"



Wizerunek Verrattiego jest święty i nikomu nie pozwolimy go dyskredytować. Jedną kwestią jest krytyka zawodnika, a inną wchodzenie w jego osobiste sprawy i mówienie rzeczy, które są kompletną nieprawdą - podkreślił Di Campli.

Agent Veratti'ego zapowiada wejście na drogą sądową po rewelacjach L'Equipe.

Jak można przypuszczać, po dzisiejszych oświadczeniach ze strony klubu dziennikarze tej gazety nie będą mile widziani na Parc des Princes. Gonienie za plotką i sensacją byleby zdobyć nowych czytelników jest niezwykle częste w dzisiejszych czasach. Czasami nawet zapomina się o tej drugiej stronie, która może być niesłusznie źle oceniana. Daj nam Boże jak najmniej takich mediów...