Do niecodziennego zdarzenia doszło w piątek w meczu Znicza Pruszków i Chojniczanki Chojnice, rozgrywanym w ramach Nice 1 Ligi. Doliczony czas gry, Znicz przegrywa 2:3, a wtedy do akcji wkracza... Piotr Misztal, ich bramkarz.
Chojniczanka jest liderem 1 ligi, za to Znicz bardzo źle radzi sobie w obecnych rozgrywkach, znajdując się w strefie spadkowej.
Na prowadzenie niespodziewanie wyszli gospodarze, jednak w ostatniej minucie pierwszej połowy liderzy zdołali wyrównać. Potem piłkarze prawie skopiowali wyczyn grających chwilę wcześniej Śląska Wrocław i Piasta Gliwice, którzy zdobyli 3 gole w... 138 sekund. Zniczowi i Chojniczance udało się to w 6 minut.
Kiedy wydawało się, że niespodzianki nie będzie, pruszkowianie postawili wszystko na jedną kartę i w doliczonym czasie spotkania zaprosili do walki podczas rzutu rożnego swojego bramkarza. Wtedy stała się rzecz niezwykła. Piotr Misztal najlepiej odnalazł się w polu karnym przeciwników i... dał swojej drużynie cenny remis. Takie historie lubimy!
Gol bramkarza @MKSZnicz pic.twitter.com/3uiWwv7NVS— Tomasz Górski (@TomaszGorsk1) 10 marca 2017
Znicz Pruszków 3:3 (1:1) Chojniczanka Chojnice
[10' (k.) Aleksander Jagiełło, 53' Patryk Kubicki, 90+1' Piotr Misztal - 45' Tomasz Mikołajczak, 47' 52' Jacek Podgórski]





