W czwartkowy wieczór przerażające informacje doszły do nas z La Coruny. Podczas meczu Atletico z Deportivo przytomność stracił Fernando Torres. Gdyby nie szybka interwencja kolegów z drużyny, mogłoby dojść do najgorszego. Na szczęście dziś rano Torres wyszedł ze szpitala.
Do zdarzenia doszło w końcówce meczu. Fernando Torres zderzył się z rywalem głowami i od razu padł na murawę. Piłkarz zaczął dławić się językiem, ale na szczęście bardzo szybko zareagowali jego koledzy. Udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie oddali go ratownikom, którzy wynieśli go na noszach i w karetce przewieźli do szpitala.
Hope Torres is alright after this is nasty injury 😱 pic.twitter.com/lLI6lZPfsf— Ahsan (@Ahsi_7) 2 marca 2017
Podczas jazdy Torres dochodził już do siebie i starał się rozmawiać z ratownikami. Wieczorem Atleti wydało komunikat, że Hiszpan nie doznał większych obrażeń, ale przez noc pozostał na obserwacji lekarskiej. W nocy El Nino napisał na swoim Twitterze podziękowania dla kolegów z drużyny za pomoc oraz dla kibiców, za wsparcie. Szybkiego powrotu do zdrowia za pośrednictwem portali społecznościowych życzyły także kluby takie jak Milan, Liverpool czy Chelsea i piłkarze z Sergio Ramosem na czele.
Muchas gracias a todos por preocuparos por mí y por vuestros mensajes de ánimo. Ha sido sólo un susto. Espero volver muy pronto!— Fernando Torres (@Torres) 2 marca 2017
W piątek rano Fernando opuścił klinikę z uśmiechem na twarzy. Nie jest jeszcze wiadomo, kiedy wróci on do gry. Póki co, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!





