UEFA nie dała im nawet 1% szans na awans. FC Barcelona, która w pierwszym meczu została upokorzona na Parc des Princes we wczorajszym meczu musiała odrobić aż 4 bramki i przy tym nie stracić ani jednej. Wydawałoby się, że to niemal niemożliwe, ale Duma Katalonii we wczorajszym meczu pokazała, że stać ich na to i w ostatniej minucie meczu strzeliła PSG bramkę na wagę awansu, triumfując 6:1.
Barcelona miała jedno zadanie. Musiała natychmiastowo zacząć atakować. Udało jej się to, kontrolowała przebieg spotkania, a pierwszą bramkę zdobyła już w 3. minucie. Po małym zamieszaniu w polu karnym PSG do piłki doszedł Suarez i strzałem głową umieścił ją za linią bramkową. Katalończycy bardzo szybko otworzyli wynik spotkania.
W kolejnych minutach Barcelona stawiała na strzały z dystansu. Najpierw Messi uderzając z wolnego pomylił się dosłownie o kilkanaście centymetrów, następnie po świetnej indywidualnej akcji Neymara Brazylijczyk strzelał z ok. 25 metrów, ale piłka minimalnie poleciała obok słupka. Kilka minut później okazję na podwyższenie wyniku miał Iniesta, lecz także niecelnie.
Gospodarze wciąż atakowali, PSG nie miało prawie nic do powiedzenia. Kolejne ataki przyniosły oczekiwany efekt w 40. minucie. Andres Iniesta, znajdujący się w polu karnym, próbował piętką odegrać piłkę do jednego z kolegów, ale ostatecznie trafiła ona pod nogi Kurzawy i na jego nieszczęście wpadła do bramki. Do szatni piłkarze Barcelony schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.
Już w 50. minucie Blaugrana miała znakomitą szansę na strzelenie trzeciej bramki. W polu karnym powalony został Neymar i po kilkuminutowych konsultacjach odgwizdana została jedenastka. Podszedł do niej oczywiście Leo Messi i potężnym uderzeniem pokonał Trappa.
Po prawie godzinie gry sprawy w swoje ręce wzięli piłkarze z Paryża. Więcej atakowali i właśnie w 62. minucie udało im się pokonać ter Stegena. Kurzawa zagrał do nadbiegającego Cavaniego, który z niesamowitą siłą trafił do bramki Barcelony. Wydawałoby się, że awans PSG jest tylko formalnością. Czy aby na pewno?
W 88. minucie na pewno nie jeden kibic Paryżan wyciągał szampana. Barcelonie brakowało aż trzech bramek do awansu, a czas płynął nieubłaganie. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry do rzutu wolnego podszedł Neymar. Zdecydował się na bezpośrednie uderzenie i była to jego bardzo dobra decyzja. Udało mu się trafić do bramki, ale do odrobienia były wciąż dwa gole.
Amazing freekick by Neymar! #FCBPSG pic.twitter.com/a9kXS1ewli— Sonu (@_hafees) 9 marca 2017
Nie minęła nawet minuta, a Barca miała drugi rzut karny w tym spotkaniu. Tym razem na murawę upadł Luis Suarez. To, czy był faulowany jest dziś jednym z głównych tematów w piłkarskim świecie, ale sędzia nie zmienił decyzji i ostatecznie do jedenastki podszedł Neymar, który przed meczem założył się z kolegami, że strzeli dwie bramki. Oczywiście zakład wygrał. Pewnym uderzeniem pokonał Trappa po raz drugi w tym spotkaniu.
Do regulaminowego czasu gry doliczone zostało 5 minut. Barcelona zrobiła wszystko, by dokonać cudu. Pod bramkę przybiegł Marc ter Stegen i to faul na nim był kluczową sytuacją wczorajszego meczu. Piłkarze krótko rozegrali rzut wolny, Neymar świetnie zagrał w pole karne, gdzie w odpowiednim miejscu znalazł się Sergi Roberto. Hiszpan w ostatniej chwili dostawił nogę i kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania strzelił bramkę na wagę awansu Barcelony!
Tańcom i śpiewom nie było końca. Piłkarze Barcelony cieszyli się, a kibice na trybunach płakali. Jedni ze szczęścia, inni niekoniecznie. Barca przeszła do historii piłki nożnej notując remontadę, którą zapamiętamy na długo.
Ostatnią akcję meczu i gola dającego awans Barcelonie zobaczycie poniżej.
FC Barcelona 6:1 Paris Saint Germain
[3' Suarez, 40' Kurzawa (sam.), 50' Messi (k.), 62' Cavani, 89' Neymar, 90' Neymar (k.), 90+5' Sergi Roberto]
Kartki: 5' Matiudi, 14' Draxler, 23' Pique, 36' Busquets, 42' Cavani, 61' Rakitić, 64' Neymar, 67' Suarez, 90' Marquinhos, 90+4' Veratti
Składy:
[Barcelona] ter Stegen - Mascherano, Pique, Umtiti - Rafinha (76' Sergi Roberto), Rakitić (84' Gomes), Busquets, Iniesta (65' Arda Turan) - Messi, Suarez, Neymar
[Paris Saint Germain] Trapp - Meunier (90+3' Krychowiak), Marquinhos, Thiago Silva, Kurzawa - Rabiot, Matiudi - Moura (55' Di Maria), Veratti, Draxler (75' Aurier) - Cavani





