ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Zadowolony Conte i niepocieszony Klopp, czyli remisowe starcie Chelsea i Liverpoolu

Hit, obok którego nie można przejść obojętnie. Hit, który zawsze chcemy obejrzeć. Mecz Liverpoolu z Chelsea obfitował w wiele ciekawych sytuacji, zwrotów akcji i pięknych panów.  Pojedynek zakończył się podziałem punktów, który na pewno nie usatysfakcjonował ekipy The Reds. 


chelsea

W 25. minucie na prowadzenie ekipę gości wyprowadził David Luiz. Po faulu na Hazardzie, arbiter spotkania podyktował rzut wolny, który brazylijski defensor wykorzystał najlepiej jak mógł. Mignolet nie miał szansy obronić tego uderzenia (czy to te loczki dają Davidowi taką moc?). The Blues dalej atakowali, a zespół Jürgena Kloppa nie bardzo wiedział co ma w takiej sytuacji zrobić.


Od początku drugiej części meczu, to gospodarze narzucili swoje tempo. Efektem tego była bramka z 57. minuty Georginio Wijnalduma. Henderson podał do Milnera, ten zagrał piłkę do Holendra i kibice na Anfield oszaleli z radości (ile można było czekać na jakieś przejawy dopingu?). Gol i trybuny dodały skrzydeł The Reds, a stadion w końcu ożył.
Jakieś dwadzieścia minut po golu pomocnika, w polu karnym Joela Matipa sfaulował Diego Costa. Sędzia Clattenburg nie wahał się ani chwili i wskazał na jedenasty metr. Do futbolówki podszedł sam zainteresowany, ale uderzył tak niefortunnie, że belgijski golkiper ekipy z Liverpoolu wyczuł jego intencje. Antonio Conte musiał naprawdę żałować, że chwilę wcześniej zdjął z boiska Edena Hazarda.
W ostatnich dziesięciu minutach meczu mogliśmy oglądać wymianę ciosów z obu stron, choć to Chelsea miała lepsze okazje do wyjścia na prowadzenie. Znakomitą interwencją popisał się Jordan Henderson przy próbie strzału Pedro. Kolejną szansę zmarnował Firmino i drużyny mogły podzielić się punktami z tej rywalizacji.

Tego właśnie oczekujemy od takich pojedynków, a tym razem rzeczywiście obejrzeliśmy dobre spotkanie. Kibice Liverpoolu mogą być trochę niepocieszeni, ale ich ulubieńcy zagrali naprawdę fantastycznie (szczególnie w drugiej połowie). Jürgen Klopp potrafi zmotywować swoich zawodników do starć z takimi rywalami. Dla Chelsea podział punktów był sytuacją niemalże idealną. Włoski szkoleniowiec mógł być zadowolony ze swojej drużyny.



Liverpool FC 1:1 Chelsea FC (0:1)
[25' Luiz, 57' Wijnaldum]

Kartki: 45+2' Henderson, 59' Milner, 79' Willian
Składy:
[Liverpool]: Mignolet – Clyne, Matip, Lovren, Milner – Wijnaldum, Henderson, Can – Lallana (90. Origi), Firmino, Coutinho (75. Mane)
[Chelsea]: Courtois – Azpilicueta, Luiz, Cahill – Moses, Kante, Matić, Alonso – Willian (83. Fabregas), Costa (90+4. Batshuayi), Hazard (72. Pedro Rodriguez)

Aktualna sytuacja z tabeli:

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo