ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

„Kobiety z trybuny”: Kim jest Maja Mocydlarz?

W dzisiejszym wpisie z serii poświęconej partnerkom piłkarzy mamy coś wyjątkowego. Specjalnie dla Was Maja Mocydlarz, dziewczyna Bartka Bereszyńskiego, opowie o przyjaźni z innymi wags, emocjach podczas meczów, i o tym, jak zawodnik Sampdorii zmienił o 180 stopni jej postrzeganie piłkarzy.



Razem z Bartkiem przeżywa oszałamiające triumfy, ale również cierpliwie znosi momenty po gorszych meczach. Od 4 lat, bo tyle się znają, stara się być na każdym meczu, w którym występuje jej chłopak.

Rzeczywiście osiągnięcie, jak „one wszystkie” znajdują na to czas między jednymi zakupami i drugimi wakacjami na Seszelach? myśli pewnie w tym momencie wiele z Was, ale... Nie tym razem.

Mimo młodego wieku (24 lata) naszej dzisiejszej bohaterki, CV Mai może być marzeniem dla niejednej osoby. Po skończeniu z tytułem magistra studiów o stosunkach międzynarodowych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kształci się ona obecnie w Szkole Głównej Handlowej w dziedzinie zarządzania na rynku dóbr i marek luksusowych.

Poza tym, Maja od wielu lat poświęca się swojej największej pasji tańcowi. Jako choreografka uczy młodszych i starszych najpiękniejszej ze sztuk ruchu. Od niedawna ma również własną markę odzieżową, Maio, która całkowicie odwzorowuje jej świetny styl.

No to co, jeszcze raz: jak znaleźć na to wszystko czas?!


1. Jak zaczęła się Twoja znajomość z Bartkiem?
Bartka poznałam przypadkiem. Niespodziewanie dołączyłam na kawę do znajomych, którzy przedstawili mi swojego kolegę, Bartka - akurat był tego dnia z nimi. Podczas spotkania czułam, że ciągle na mnie patrzy, ale ja nie byłam zainteresowana...
Przyznam szczerze, że długo żyłam w przekonaniu, że gra w piłkę tylko hobbystycznie. ;) Nie miałam dobrego zdania na temat piłkarzy. Kompletnie nie interesowałam się tematem piłki nożnej. Dopiero po jakimś czasie Bartek odezwał się i tak po prostu, od czasu do czasu, rozmawialiśmy. To on zabiegał o moje względy, bardzo się starał. Był (i nadal jest) miłym, zabawnym, opiekuńczym, rodzinnym facetem, który dba o osoby, na których mu zależy. Tym najbardziej mi zaimponował.

2. Gdyby nie Twój związek z piłkarzem, to piłka byłaby dla Ciebie ...?
Tak jak mówiłam wcześniej, nie interesował mnie nigdy temat piłki nożnej. Nie kibicowałam żadnej drużynie, a ze światem sportu nie miałam nic wspólnego. Moje kręgi zainteresowań były raczej zupełnie inne. I tak pewnie by było dotychczas. Ale dla ścisłości, z racji zawodu Bartka obecnie orientuję się w temacie. :)

W większości to, co mówi się o wags, nie jest prawdą.
Dużo dziewczyn pracuje, są dobrze wykształcone.

3. Czy sama również czasem lubisz pokopać? ;)
Nie gram w piłkę.

4. Co czułaś, widząc Bartka zatrzymującego w LM największych piłkarzy świata? Wzruszenie, dumę, euforię, a może coś jeszcze innego?
Jestem osobą, która bardzo szybko się wzrusza. Dlatego kiedy Bartek grał w LM, a także, gdy wygrywał z drużyną w meczach ligowych, byłam z niego bardzo dumna i łezka kręciła się w oku. To super uczucie móc przyglądać się jego grze przeciwko największym piłkarzom świata. Wiem, jak bardzo o tym marzył.

 
5. Twoje największe przyjaciółki spośród wags?
Poznałam wiele fajnych dziewczyn z tego kręgu. W większości to, co mówi się o wags, nie jest prawdą. Dużo dziewczyn pracuje, są dobrze wykształcone. Nie czekają tylko na swojego męża czy chłopaka w domu czy chodzą codziennie na luksusowe zakupy.
Przyjaźnię się z Olą Żyro, Olą Borowską (narzeczoną Daniela Łukasika), Martą Waszak (narzeczoną Marcina Kamińskiego) czy Olą Kosecką. Wyjeżdżamy razem na wakacje, odwiedzamy siebie wzajemnie, ciągle rozmawiamy naprawdę o wszystkim. :) Cieszę się ogromnie, że spotkałam je na swojej drodze.

6. Tego samego wieczoru odbywa się pokaz Twojej ulubionej marki odzieżowej, na który dostałaś zaproszenie, i najważniejszy mecz Legii w sezonie - zobaczymy cię przy wybiegu czy na stadionie?
Pokazy nie trwają długo - zazwyczaj kilkanaście minut, więc jeśli odbywałby się w tym samym mieście co mecz, to możliwe, że udałoby się pogodzić te dwa wydarzenia. :)

Wiem, jak bardzo Bartek marzył o grze przeciwko największym piłkarzom świata.

7. Ulubiona forma spędzania wolnego czasu?
Wolny czas lubię spędzać na wiele sposobów. Nie mam go za dużo, bo ciągle coś robię, jednak kiedy znajduje czas na odpoczynek, gram na pianinie w domu rodzinnym albo idę na swoją sale taneczną i trenuję, spotykam się ze znajomymi. Oczywiście lubię też obejrzeć dobry film czy serial. 

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Maja Mocydlarz (@majamocy)

8. Twoja reakcja na fanki krzyczące do piłkarzy, w tym Twojego ulubionego, w geście uwielbienia? ;)
Moim ulubionym piłkarzem jest Bartek. :) Gdybym więc była świadkiem takiej sytuacji, to chyba oznaczałoby, że całkiem fajny ten mój chłopak. ;)

9. Największy minus w byciu kobietą piłkarza?
Jesteś zależna od swojego partnera. Ciągle się przeprowadzasz, masz bardzo ograniczone możliwości, żeby zdobyć doświadczenie zawodowe. I trzeba pamiętać, że jesteś tym ogniwem w związku, na które przelewa on wszelką frustrację... ;)

 
10. Rok 2020, klub z Bartkiem w składzie gra finał Ligi Mistrzów. Co lepsze - gol Bartka i przegrana jego zespołu, czy jego zwykły występ w wygranym meczu?
Występ w wygranym meczu.

I na koniec...
11. Czy wiesz, co to spalony?!
Wiem, co to spalony. :)