Zawodnicy Jürgena Kloppa po raz kolejny zwyciężyli w rywalizacji z potencjalnym faworytem. Tym razem ich „ofiarami” byli piłkarze Mauricio Pochettino, którzy stracili dwie bramki po dosyć niezdarnych pomyłkach.
Goście nie najlepiej zaczęli spotkanie na Anfield. To Liverpool narzucił swój styl gry, który dał o sobie znać już w 16. minucie meczu. Podanie Wijnalduma wykorzystał Mane. W sytuacji sam na sam z kapitanem Tottenhamu podciął piłkę i trafił do siatki. Trzy minuty później ten sam zawodnik ponownie zaskoczył defensywę Kogutów. Kolejny błąd, obronione strzały Lallany i Firmino przez Llorisa, ale dobijał jeszcze Mane. Dobitka okazała się na tyle skuteczna, że francuski golkiper nie poradził sobie z futbolówką.
W drugiej połowie gra nie była już tak dynamiczna. The Reds nie rozgrywali pojedynku tak jak w pierwszej części, a Spurs nie potrafiło tego wykorzystać. Dodatkowo mogliśmy oglądać więcej „kopaniny” ze strony graczy obu zespołów. Mnóstwo fauli i żółtych kartek, to jest to co czego chyba najbardziej nie lubimy. Rywalizacja stała się nie do ogarnięcia. Kolejni zawodnicy dostawali kartki (a ja nie nadążałam tego zapisywać).
Tottenham nie wykorzystał szansy, jaką dali im gospodarze. Mieli swoje lepsze momenty, jednak nadal były to tylko świetne, ale niewiele wnoszące zagrania. Podopieczni Jürgena Kloppa umiejętnie grali piłką i to dlatego po 90. minutach mogli cieszyć się z trzech punktów.
Liverpool FC 2:0 Tottenham Hotspur
[16', 18' Mane]
Kartki: 28' Son, 53' Henderson, 56' Matip, 67' Kane, 69' Milner, 71' Winks, 78' Dier, 83' Alderweireld
Składy:
[Liverpool]: Mignolet – Clyne, Matip, Lucas Leiva (82. Klavan), Milner – Henderson – Lallana, Wijnaldum – Mane (90. Arnold), Firmino, Coutinho (77. Can)
[Tottenham]: Lloris – Walker, Alderweireld, Dier, Davies – Wanyama, M. Dembélé (77. Sissoko) – Eriksen (68. Winks), Alli, Son (82. Janssen) – Kane
Aktualna sytuacja w tabeli:
Aktualna sytuacja w tabeli:
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo





