ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Luis Enrique jednak zostanie? Prezydent Barcelony wyjaśnia!

Od tygodnia czarne chmury krążą nad drużyną Barcelony. Najpierw upokarzająca przegrana z PSG, a potem męczarnie z 17. drużyną w lidze. Wszystkiego, według większej części kibiców, winny jest trener Dumy Katalonii. Głos w tej sprawie zabrał wczoraj prezydent klubu.



Porażka z PSG na pewno przez długi czas zostanie w pamięci kibiców Barcelony. Ich drużyna w tym meczu niemal nie istniała. Winą po raz kolejny został obarczony Luis Enrique. Sam po meczu powiedział, że nie słucha tego, co mówią media, ale rozumie gwizdy na niego. 

Podczas wczorajszego meczu z Leganes Barcelona znów nie błyszczała. Niejednokrotnie podczas trwania spotkania na trybunach rozlegały się gwizdy. W pewnym momencie połowa kibiców zaczęła skandować nazwisko trenera, a druga wówczas gwizdała.

Od pewnego czasu mówi się, że dni Hiszpana w katalońskiej drużynie są już policzone. Po dużej stracie punktowej do Realu Madryt w lidze i uciekającej Lidze Mistrzów kibice mają już dość. Inne zdanie na ten temat ma jednak prezydent Barcelony:

Nie ma planu B, jeśli chodzi o obsadę funkcji trenera. Chcemy, aby Luis Enrique pozostał na stanowisku. Będziemy rozmawiać w kwietniu i przekonamy się, jak się czuje – powiedział wczoraj Josep Maria Bartomeu.

W przypadku możliwej zmiany szkoleniowca mówiło się o takich nazwiskach jak Sampaoli czy Klopp.