Ruchy Legii Warszawa w trwającym okienku transferowym budzą ogromne zainteresowanie. W kilkanaście dni z klubu odeszli Nemanja Nikolić i Bartosz Bereszyński, a na ich miejsce sprowadzono znanego i lubianego Artura Jędrzejczyka, a także mniej znanego i nie wiadomo, czy lubianego, Daniela Chimy Chukwu. Czego można oczekiwać po Nigeryjczyku?
Piłkarz ma 25 lat i mierzy 180 cm wzrostu. Do Warszawy przeszedł na zasadzie wolnego transferu z Shanghai Shenxin - klubu grającego w... drugiej lidze chińskiej (wraz z piłkarzem zaliczył spadek z ekstraklasy w 2015). Zapewne po tej informacji wielu z Was wybuchnie śmiechem - spokojnie, apelujemy o sekundę cierpliwości.
Przed pobytem w Azji Chima występował przez 5 lat w drużynie Molde FK. Jego bilans podczas norweskiej przygody to 107 występów okraszonych 32 golami, a także spore osiągnięcia z drużyną - trzykrotne mistrzostwo Norwegii oraz dwa wygrane puchary kraju. W barwach Molde mierzył się w 2013 roku z Legią i podczas dwumeczu zdobył jedyną bramkę dla swojego klubu, a także był wyróżniającym się zawodnikiem.
W karierze napastnik miał jeszcze krótki epizod w Lyn i Festac Sport, który był jego pierwszym profesjonalnym piłkarskim pracodawcą. Jego ogólny dorobek w trwającej od 2010 roku karierze wynosi 77 bramek (0,37/mecz).
Tutaj możecie zobaczyć długie video z popisami Chimy:
![]() |
| Miro i Daniel spotkają się ponownie |





