ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Złe miłego początki, czyli wygrane Arsenalu i PSG w Lidze Mistrzów


Wczorajsze mecze w grupie A mogły dostarczyć wielu emocji, szczególnie kibicom faworytów, czyli Arsenalu i PSG. Ostatecznie oba zespoły wygrały swoje spotkania, ale musiały nieźle się namęczyć, żeby zdobyć trzy punkty.


Podczas meczu w stolicy Bułgarii miały miejsce rzeczy, o których nie śnili nawet najzagorzalsi kibice Łudogorca. Chociaż to Arsenal próbował narzucić swój styl gry, to gospodarze jako pierwsi strzelali bramki. Najpierw w 12. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego wykorzystał Cafu. Trzy minuty później, Cafu z łatwością minął Gibbsa i podał piłkę na czwarty metr, gdzie Keseru dostawił tylko nogę.
Oglądając pierwszy kwadrans gry nie mogłam wyjść z szoku. Na szczęście chwilę potem bramkę kontaktową zdobył Granit Xhaka. Szwajcar otrzymał podanie od Ozila i precyzyjnym strzałem pokonał Borjana. Gola wyrównującego stan spotkania strzelił w 42. minucie, Olivier Giroud. Francuski napastnik wykorzystał błąd golkipera i strzałem głową znalazł drogę do siatki.
Błędy w obronie Kanonierów na początku drugiej połowy sprawiły, że to gospodarze mogli ponownie wyjść na prowadzenie. Tak się jednak nie stało.
Dopiero w 87. minucie, Mesut Ozil wykorzystał dalekie podanie Elneny'ego. Niemiec uniknął spalonego, podbił piłkę nad bramkarzem, oszukał dwóch obrońców i wpakował futbolówkę, jednocześnie zapewniając zwycięstwo swojej drużynie i awans do następnej rundy Ligi Mistrzów.


- Nie przyjechaliśmy tutaj, żeby się nie zmęczyć. Rywale zmusili nas do sporego wysiłku i musieliśmy się bardzo natrudzić, by wygrać to spotkanie. Czasem w życiu zdarza się, że nie zdajemy sobie sprawy z tego jak dobrzy jesteśmy - i tak jest właśnie z Ludogorem, ponieważ to jest naprawdę dobry zespół - skomentował po meczu Wenger.

Łudogorec Razgrad 2:3 Arsenal Londyn (2:2)
12' Cafu, 15' Kesern - 20' Xhaka, 42' Giroud, 87' Ozil

Składy:
Łudogorec: Borjan - Minew, Palomino, Moti, Natanael - Amicet, Djakow - Cafu, Marcelinho, Wanderson - Keseru (80' Misidjan).
Arsenal: Ospina - Jenkinson, Mustafi, Koscielny, Gibbs - Coquelin, Xhaka (87' Elneny), Ramsey (75' Oxlade-Chamberlain), Ozil, Sanchez (90' Iwobi), Giroud.
Żółte kartki: Minew oraz Coquelin, Xhaka, Jenkinson.
Sędzia: Bas Nijhuis (Holandia).

W drugim spotkaniu grupy A, PSG wyszarpało wygraną. Jedyny gol w pierwszej połowie był zdobyty trochę przypadkowo. Po centrze z kornera na bramkę uderzał Thomas Meunier, a piłka odbiła się od nóg Blaise'a Matuidiego. Obrońcy i bramkarz stali zdezorientowani.
Gospodarze rzadko gościli pod bramką Paryżan. Wpuszczony na boisko z ławki rezerwowych, Luca Zuffi uderzył piłkę z dystansu, a ta przelobowała Areolę.
Mistrzowie Francji chcieli jak najszybciej zdobyć bramkę, która wyprowadziłaby ich na prowadzenie, ale to samo mogli zrobić Szwajcarzy. Ostatecznie to goście po golu Meuniera zainkasowali trzy punkty i są już pewni gry w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.
Grzegorz Krychowiak wszedł w 46. minucie, ale pełnił głownie zadania defensywne.



FC Basel 1:2 Paris Saint-Germain (0:1)
76' Zuffi - 43' Matuidi, 90' Meunier

Składy:
Basel: Vaclik - Gaber (69' Sporar), Suchy,  Alvarez Balanta, Traore, Taulant Xhaka, Bjarnason,  Die, Delgado (59' Zuffi), Steffen, Doumbia (59' Janko).
PSG: Areola - Meunier, Silva (46' Krychowiak), Marquinhos, Kurzawa, Motta, Verratti, Matuidi (77' Rabiot), Moura (83' Rodriguez), Di Maria, Cavani.
Żółte kartki: Steffen, Die oraz Verratti, Kurzawa.
Czerwona kartka: Die  - za drugą żółtą.
Sędzia: Ovidiu Hategan (Rumunia).