Jak wszyscy wiemy, reprezentacja Argentyny do ostatniego meczu nie spisywała się najlepiej. Tracili punkty w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami. W ostatnim meczu jednak pewnie pokonali oni Kolumbię. Po tym meczu wielu twierdziło, iż kryzys w kadrze został zażegnany. Czy to stwierdzenie jest prawdą? Tego dowiemy się przy kolejnych spotkaniach wicemistrzów świata.
Wiemy także, że argentyńska federacja ostatnio nie znajduje się w najlepszej sytuacji. Panuje w niej straszny chaos, a to skutkuje brakiem wypłat dla jej pracowników. Częściowo odmienić okoliczności postanowił kapitan reprezentacji - Leo Messi. Całą sytuację opisuje znany w Argentynie dziennikarz:
,, - Leo nie chcemy narzekać, ale od sześciu miesięcy nam nie płacą. Sytuacja jest skomplikowana, a ty jesteś kapitanem reprezentacji. Dobrze nas znasz, może byłbyś w stanie nam pomóc? - takie pytanie od ochroniarzy kadry Argentyny usłyszał Messi podczas jednego z treningów. Zareagował on natychmiastowo. Wyciągnął telefon, zadzwonił do ojca, który jeszcze w ten sam dzień dopełnił formalności i przelał pieniądze na konta ochroniarzy. ". To na antenie radia Metro powiedział Pablo Varsky. Dopowiedział on również, że Leo nie chciał, by historia wyciekła do mediów, ale dziennikarz zdecydował się ją ujawnić.
Argentine Football Association (AFA) hadn't paid security guards salary for 6 months. Messi knew about it and paid them himself.
— Leo Messi (@messi10stats) 18 listopada 2016
What a man! pic.twitter.com/TjfyH2JahZ





