Spotkanie Rumunii z Polską odbędzie się już w ten piątek w Bukareszcie. Jak wypadamy na tle Rumunów? Jakie są prognozy co do wyniku? Sprawdźcie!
O tym, jak ważny jest ten mecz, wiedzą wszyscy – nie będzie to co prawda tzw. „starcie o wszystko”, ale po zremisowanym pojedynku z Kazachstanem i słabymi technicznie grami z Danią i Armenią, polska reprezentacja będzie miała szansę odbudować nadzieje kibiców, a także poprawić swoją sytuację w grupie E. Jakie są nasze szanse na wygraną?Czyste statystyki
Polska w ciągu ostatnich lat z Rumunią rozegrała dwa spotkania – w tym jedno zostało wygrane przez Biało-Czerwonych, drugie zaś przez Tricolorii (przydomek reprezentantów Rumunii). Obydwa starcia były rozgrywane w ramach pojedynków towarzyskich. Pierwszy ze wspomnianych meczów odbył się pod koniec 2009 roku i zakończył się przegraną Polaków 0 do 1. Drugi z kolei został przez nas wysoko wygrany – w roku 2013 Rumunów pokonaliśmy 4:1, mecz został jednak uznany za nieodbyty w związku ze złamaniem regulaminu FIFA – rumuński selekcjoner dokonał o dwie zmiany za dużo. Jak do tego doszło i jak to możliwe? Lepiej do tego nie wracać. Ciekawym prognostykiem jest także fakt, że to właśnie to spotkanie było debiutanckim meczem w barwach narodowych dla Łukasza Teodorczyka, który ustrzelił dla nas wtedy w pierwszej połowie 2 gole w ciągu 4 minut. Na nic się to jednak zdało, gdyż ostatecznie mecz został po prostu „niezaliczony”.
Zarówno pierwszy jak i drugi mecz organizowany był w Polsce.
Jak oni prezentowali się na Euro?
Niedawne Mistrzostwa Europy we Francji są kolejnym polem, na którym porównamy obydwie reprezentacje. W kategorii tej „bijemy Rumunów na głowę”, gdyż nie zaprezentowali się oni dobrze na owym czempionacie – w przeciwieństwie do Biało-Czerwonych, którzy to rozegrali jedne z najlepszych mistrzostw w historii polskiego futbolu i doznali pewnego rodzaju olśnienia, które szerokim echem nadal odbija się w Polsce. Czy to „olśnienie” polscy piłkarze będą w stanie pokazać także teraz?
Tricolorii swoją przygodę z EURO 2016 zakończyli na ostatnim miejscu w grupie A – zostali jednak wyprzedzeni między innymi przez Francję i Szwajcarię (z którą mierzyli się i Polacy – z tego starcia wyszli jako zwycięzcy), ale także przez tak niepozorne zespoły jak Albania. Do domów reprezentanci Rumunii z Francji wrócili z zaledwie jednym punktem, wyłuskanym przy okazji remisu ze... Szwajcarią. Dobrze jednak wiemy, że tego typu porównania, do których dobrnęłyśmy w tym momencie, najczęściej nie mają już sensu, a to dlatego, iż idąc tym tropem można dojść do wniosku, że jeśli Legia zremisowała z Realem a wcześniej poniosła porażkę z Pogonią Szczecin, to Pogoń jest lepszym klubem niż Real Madryt.
Przewidywane składy...
I w tym przypadku Polska wypada od Rumunii znacznie lepiej. Biało-czerwona kadra przeżywa w ostatnich latach odrodzenie, a wielu piłkarzy, po których sięgać może Adam Nawałka, na co dzień grywa w wielkich, europejskich klubach.
Rumunia
(skład przewidywany przez sportowefakty.wp.pl)
Według portalu na boisku zobaczymy prawdopodobnie tych zawodników:
Ciprian Tatarusanu - Cristian Sapunaru, Vlad Chiriches, Dragos Grigore, Iasmin Latovlevici - Ovidiu Hoban, Razvan Marin - Adrian Popa, Nicolae Stanciu, Bogdan Stancu - Florin Andone
Polska
(skład przewidywany przez futbol.pl)
Według portalu na boisku zobaczymy prawdopodobnie tych zawodników:
Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Michał Pazdan, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk - Jakub Błaszczykowski, Karol Linetty, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki - Robert Lewandowski
Oficjalne jedenastki poznamy jednak dopiero na około godzinę przed rozpoczęciem meczu, a zatem niczego nie możemy być pewni. Największy problem Adam Nawałka będzie miał niewątpliwie z wyborem napastników lub napastnika (choć w przypadku gdyby trener zdecydował się na ustawienie 4-5-1, wybór padłby na Roberta Lewandowskiego). Arkadiusz Milik wrócić na murawę będzie mógł najwcześniej w styczniu, i choć wielu zarzucało mu, że nie nadaje się do gry w barwach narodowych, naszym zdaniem dawał reprezentacji w ofensywie wiele spokoju. Nawałka kontuzjowanego Milika mógłby zastąpić Teodorczykiem – czy to zrobi? Nie wiadomo. Spoglądając jednak na fakt że wraz z Arturem Borucem napastnik Anderlechtu był głównym bohaterem niechlubnej afery alkoholowej a sam Nawałka bliski był nawet decyzji niepowoływania go do kadry na mecze z Rumunią i Słowenią, obawiamy się, że Teodorczyk dla selekcjonera może być w tym przypadku tylko „planem B”. Nie zachwycał także podczas spotkania Polski z Armenią. Na decyzję trenera może mieć jednak wpływ to, że imprezowy napastnik pokazał już raz, że ma sposób na Rumunię.
Ostatnie mecze obydwóch drużyn
Rumuni, tak jak Polacy, zremisowali z Kazachami. Wygrali także z Armenią, ale... Dużo wyżej niż udało się to Biało-Czerwonym, bo aż 5:0, podczas gdy nasze Orzełki pokonały Ormian przewagą zaledwie jednego gola. Można to oczywiście tłumaczyć kacem, ale po co? Wynik był, jest i będzie wynikiem, który świadczy o formie w danym dniu, i to wynik, a nie okoliczności będzie zapamiętany – chociaż, w tym przypadku... No cóż.
El. MŚ 2018: Grupa E
Rumunia 1:1 Czarnogóra
Armenia 0:5 Rumunia
Kazachstan 0:0 Rumunia
Kazachstan 2:2 Polska
Polska 3:2 Dania
Polska 2:1 Armenia
Aktualna sytuacja w tabeli:
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo
Echo niedawnej afery – czy będzie miało ono wpływ na grę Polaków?
Skandal ten odgrzewany jest nadal w polskich mediach niczym kotlet – czy faktycznie miał on miejsce? Są tacy, którzy w to wierzą ale i tacy, którzy w to szczerze wątpią. Prawda, jak zwykle zresztą, leży zapewne gdzieś po środku. Faktem jest, że coś musiało być na rzeczy – zastosowano przecież oficjalnie kary, ale czy było aż tak „grubo” jak to opisywano? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – sam fakt, że afera tego typu w mediach zaistniała, może mieć wpływ na podejście kopaczy. Naszym zdaniem wiedzą oni, że wszyscy będą się im teraz znacznie baczniej przyglądać, również poza boiskiem, a ewentualne porażki mogą przerodzić się w kolejne wyrzuty, których częstym argumentem może być alkoholowy skandal – będą chcieli udowodnić, że zależy im na odbudowaniu wizerunku, który został nadszarpnięty. Miejmy nadzieję, że wolę walki i ewentualną chęć odkupienia win (nie mylić z kupowaniem win, to najgorsze, co mogliby zrobić :) będą pokazywać także w następnych spotkaniach.
Niestety, jak twierdzą media, jest także druga strona medalu. To, co stało się na poprzednim zgrupowaniu, mogło poróżnić reprezentantów. Wiemy jednak, że mają oni wspólny cel i obserwowaliśmy już wiele sytuacji, kiedy skonfliktowani poza boiskiem zawodnicy na murawie zapominali o wszystkim, co ich dzieli, a przypominali sobie o tym, że łączy ich chęć godnego reprezentowania swoich barw. Sam Łukasz Fabiański dziennikarzom na takie scenariusze odpowiedział, że atmosfera w kadrze jest ich siłą i wszelkie niesnaski próbują rozwiązać we własnym gronie.
Podsumowanie
Szanse na zwycięstwo Polaków, jak zawsze, są – podążając za statystykami, są one większe niż szanse na wygraną Rumunów. Liczby rządzą się jednak swoimi prawami, prócz nich ważnych jest całe mnóstwo elementów, które mogą przemawiać za którąś z drużyn. Analizując wszystko, co przeanalizować możemy, najbliższe jesteśmy skłonić się ku zwycięstwu naszych, o ile pozaboiskowa atmosfera i przygotowanie pozwoli Polakom zadbać o wszystkie szczegóły. Będą oni na pewno bardzo mocno głodni rehabilitacji w oczach kibiców po męczarniach z Armenią czy Danią, a nawet po niefortunnym remisie z Kazachstanem, co jest dobrym prognostykiem, gdyż wiemy, że spadek możliwości kadry podczas ostatnich spotkań nie był sam w sobie spowodowany tym, że zapomnieli, jak grać w piłkę, a szeregiem innych, dziwnych problemów, które nie powinny mieć na zgrupowaniach miejsca i wierząc sztabowi i Nawałce, sytuacja ta więcej się już nie powtórzy. Jak wszystkich Polaków, martwi nas to, jak nasi piłkarze zaprezentują się na boisku w Bukareszcie. Statystycznie od Rumunów jesteśmy lepsi, mamy dużo silniejszą drużynę gdyby rozłożyć ją na części pierwsze, prawie wszystkie liczby przemawiają zatem za wygraną Polaków, futbol jest jednak nieprzewidywalny i bardzo często liczby mają małe znaczenie, jeśli chodzi o atmosferę, chęci i zgranie.
Rumunia – Polska
11.11, 20:45
Arena Naţională (Arena Narodowa), Bukareszt
Sędzia: D. Skomina





