Kryzys wicemistrzów świata trwa. Przegrali oni kolejny mecz w eliminacjach do mundialu w Rosji. Obecnie zajmują 6. miejsce i udział w prestiżowym turnieju coraz bardziej się od nich oddala.
Przez pierwszy kwadrans lepiej sprawowali się Argentyńczycy, chociaż nic z tej przewagi nie wynikało. Mieli mało strzałów na bramkę, ale wciąż więcej od gospodarzy, którzy starali się raczej bronić niż atakować. Miejscowi zabrali się do ataku dopiero około 20. minuty, a już pięć minut później strzelili pierwszą bramkę. Coutinho po podaniu Neymara uderzył zza linii pola karnego w samo okienko bramki Romero.
Wtedy właśnie rozpoczął się dramat Albicelestes. Sytuacja w tabeli była coraz gorsza, więc jak najszybciej chcieli zabrać się za odrabianie strat. Przeważali oni w posiadaniu piłki i wyprowadzali coraz więcej klarownych sytuacji. Po ponad pół godzinie gry mieli świetną okazję na doprowadzenie do remisu, kiedy to Perez czubkiem buta uderzał na bramkę, jednak w nią nie trafił.
Atakowali, atakowali, ale to Canarinhos jeszcze przed przerwą zdobyli drugą bramkę. Gabriel Jesus podał na wolne pole do Neymara, który będąc sam na sam z Romero pokonał go i jednocześnie zdobył swoją 50. bramkę w barwach narodowych.
Barcelona and #UCL star Neymar got his 50th Brazil goal in a 3-0 defeat of Argentina last night. 💪👏 pic.twitter.com/9fE5yRoA36
— Champions League (@ChampionsLeague) 11 listopada 2016
Image: Neymar celebrating his 50 goals with Brazil [snap neymar] pic.twitter.com/pOl3C0JDoF— Barcastuff (@barcastuff_real) 11 listopada 2016
Na początku drugiej części spotkania na boisko jako drugi napastnik wszedł Sergio Aguero. Argentyna znów starała się wyprowadzać klarowne sytuacje i udawało im się to, jednak bez żadnego skutku. Golkiper gospodarzy był jednak nie do pokonania.
Kolejną stuprocentową okazję na bramkę mieli za to Brazylijczycy. Paulinho strzelał na pustą bramkę, ale w ostatniej chwili piłkę wybił obrońca przyjezdnych. Kilka minut później jednak odpokutował to i zaliczył trzecie już trafienie dla Verde-Amarelas. Renato Augusto zgrał piłkę do pomocnika, a ten strzałem z kilkunastu metrów dobił wicemistrzów świata.
Można powiedzieć, że po ostatniej bramce złoci medaliści olimpijscy po prostu bawili się z gośćmi. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Neymar i to on miał najwięcej okazji na drugą bramkę w drugiej połowie. Brazylijczycy przeważali pod każdym względem i to oni wygrali to spotkania trzema bramkami. Reprezentacja Argentyny musi natomiast poważnie przemyśleć ostatni mecz i wyciągnąć z niego wnioski.
Spotkanie to było także dla kibiców wielkiego futbolu, a w szczególności fanów FC Barcelony rywalizacją między Lionelem Messim, a Neymarem. Zdecydowanie lepiej dzisiejszej nocy spisał się Brazylijczyk, który strzelił gola i zaliczył asystę. Był także kluczową postacią w kadrze Canarinhos, wyprowadzał akcje, dryblował, zagrał bardzo dobre spotkanie, a przede wszystkim to właśnie jego drużyna wygrała.
Z kolei Leo Messi zagrał bardzo przeciętnie. Był to pierwszy mecz lidera Dumy Katalonii w barwach narodowych odkąd wyleczył kontuzję. Można powiedzieć, iż żaden piłkarz gości nie zagrał świetnie, lecz od pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki wymagano więcej, a szczególnie dlatego, że w klubie strzela on regularnie.
- Nadchodzi moment, w którym nie możemy popełnić więcej błędów. Oczywiście wszyscy chcemy wygrywać, grając ładny futbol, mając piłkę przy nodze, jednak znajdując się w takiej sytuacji, najważniejsze jest zwyciężanie i zdobywanie punktów. To daje ci spokój do tego, aby potem nadszedł dobry futbol - tłumaczy kapitan Argentyńczyków.
Po efektownym zwycięstwie Brazylia wciąż pozostaje liderem w strefie CONMEBOL. Na swoim koncie ma 24 punkty. Na 2. miejscu plasuje się Urugwaj, który traci do lidera zaledwie punkt. Z większą już stratą podium kończy reprezentacja Kolumbii. Argentyna znajduje się obecnie na 6. pozycji.One person trying isn't enough. 🇦🇷 #WeAreMessi pic.twitter.com/DqDXIfEJH8— Leo Messi 🔟 (@WeAreMessi) 11 listopada 2016
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo
Brazylia 3:0 Argentyna
Bramki: 35' Coutinho, 45'+1 Neymar, 59' Paulinho.
Żółte kartki: Fernandinho, Marcelo - Mori, Otamendi, Biglia.
Składy:
Brazylia: Alisson - Dani Alves, Miranda (87' Thiago Silva), Marquinhos, Marcelo, Paulinho, Fernandinho - Renato Augusto - Coutinho (85' Douglas Costa), Gabriel Jesus (82' Roberto Firmino), Neymar.
Argentyna: Romero - Zabaleta, Otamendi, Mori, Mas - Perez (46' Aguero), Biglia, Mascherano, Di Maria (72' Correa) - Messi - Higuain.







