Podczas wczorajszego spotkania pomiędzy Legią a Cracovią (2:0) doszło do nieszczęśliwego, dla węgierskiego napastnika i sympatyków Legionistów oraz reprezentacji Węgier, wypadku. Nemanja Nikolić w trakcie jednej z akcji upadł tak niefortunnie, że złamał sobie... Palec.
Piłkarz wyprowadził swój zespół na prowadzenie w 43. minucie, zdobywając bramkę z około 11 metra po dośrodkowaniu z prawej flanki.
Pięć minut po wznowieniu spotkania zawodnik upadł w polu karnym i prawdopodobnie wtedy doszło do urazu, który może wyłączyć go z gry nawet na miesiąc!
Z początku wyglądało to jak złamanie ręki, co na szczęście nie miało miejsca. Aczkolwiek i tak nie jest dobrze - jak pisał Nemanja na swoim facebooku tuż po meczu: „Jestem w tym momencie w szpitalu i dotarła do mnie zła wiadomość: mam złamany palec. To ten sam palec, z którego kontuzją walczyłem przed Euro 2016. Lekarze mówią, że powinien zostać zoperowany, ale ostateczna decyzja zapadnie w następnych dniach”.
Jedno jest pewne - na pewno nie zobaczymy go w występach z Andorą w ramach kwalifikacji do MŚ 2018 (13.11) i towarzyskiej potyczki ze Szwecją (15.11) - jak piłkarz wspominał, rozmawiał już z selekcjonerem reprezentacji.
Cała nasza redakcja życzy zawodnikowi szybkiego powrotu do zdrowia!





