To była kolejka faworytów — swoje mecze wygrało pięć pierwszych w tabeli po poprzedniej serii spotkań zespołów. Wielu z 28. bramek nie powstydziliby się najlepsi piłkarze świata (nie, żebyśmy umniejszali umiejętnościom ligowców...). Powoli formuje się czub tabeli, za to dolna część to nadal minimalne przewagi. Pozycje klubów zmieniają się jak w kalejdoskopie. Lechia na trzy kolejki przed przerwą zimową samotnie przewodzi w Lotto Ekstraklasie z przewagą trzech punktów nad Jagiellonią i, jeśli nagle nie straci formy, to wydaje się, że zimę spędzi na fotelu lidera.
Warto zauważyć, że już drugi tydzień z rzędu upłynął pod znakiem flag Szlachetnej Paczki, powiewających przed każdym meczem na murawie. Takie inicjatywy popieramy zawsze i wszędzie! Jeszcze kilka dni możecie tutaj zgłaszać chęć do pomocy osobom z ubogich rodzin. Zachęcamy do brania udziału w akcji (uczucie po udzieleniu wsparcia lepsze niż przy oglądaniu Ekstraklasy)!
PIĄTEK 25.11.2016
18:00 Cracovia 1:3 (0:2) Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Bramki: 68. Szczepaniak – 10. Miśak, 25. Osyra, 70. Miśak
Kartki: 38. Ferraresso, 55. Budziński – 90+2. Putiwcew
Sędzia: Piotr Lasyk
Widzów: 7 164
Cracovia: Sandomierski – Ferraresso (46. Szczepaniak), Bejan, Wołąkiewicz, Jaroszyński – Čovilo, D. Dąbrowski – Wójcicki, Budziński (C), Brzyski (46. Cetnarski) – Krzysztof Piątek (65. Steblecki)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pilarz – Fryc, Osyra, Putiwcew, Sitya – Kupczak, Jovanović – Stefanik (67. Guba), Babiarz (C), Miśak (80. Kędziora) – Gergel (85. Wróbel)
![]() |
| Coraz bardziej lubimy Słoniki...😍 Kobieto, oglądaj Ekstraklasę! |
20:30 Zagłębie Lubin 0:3 (0:3) Lech Poznań
Bramki: 5. Arajuuri, 22. Jevtić, 33. Kownacki
Kartki: 23. Kubicki, 39. Čotra, 72. Janoszka, 90+2. Buksa – 80. Bednarek
Sędzia: Paweł Gil
Widzów: 8 819
Zagłębie Lubin: Forenc – Todorovski, Guldan, Jach, Čotra – Woźniak (74. Janus), Łukasz Piątek, Kubicki, Janoszka – Nešpor (70. Jagiełło), Papadopulos (64. Buksa)
Lech Poznań: Putnocký – Kędziora, Bednarek, Arajuuri (46. Nielsen), Kádár – Gajos, Trałka – Makuszewski, Majewski (62. Tetteh), Jevtić – Kownacki (77. Robak)
"Przed meczem Lech zajmował piąte miejsce, a Zagłębie siódme, jednak od wczorajszego rywala dzielił ich zaledwie punkt. Miedziowi ostatnio nie spisują się najlepiej. W 16. kolejce przegrali z Koroną 2:1, a tydzień wcześniej w potyczce ze Śląskiem Wrocław również 2:1.
Drużyna z Poznania od przegranego meczu z Legią Warszawa jest niepokonana, a bilans bramek w ostatnich czterech kolejkach to 13:0! W świetnej formie jest Marcin Robak, aktualny lider w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi, a także pomocnik Darko Jevtić, który błyszczał także w tym spotkaniu." - mecz opisała dla Was Cule.
SOBOTA 19.11.2016
15:30 Korona Kielce 4:1 (2:0) Pogoń Szczecin
Bramki: 4. Marković, 45+2. Aankour, 53. Marković, 78. Aankour – 90+1. Matras
Kartki: 15. Aankour, 47. Marković, 76. Abalo – 3. Fojut, 53. Frączczak, 56. Gyurcsó, 72. Delew
Sędzia: Mariusz Złotek
Widzów: 5 260
Korona Kielce: Małkowski – Gabovs, Rymaniak (C), Diaw, Grzelak – Kiełb (69. Przybyła), Możdżeń, Marković (71. Pyłypczuk), Aankour – Abalo (81. Cebula), Palanca
Pogoń Szczecin: Kudła – Râpă, Rudol, Fojut, Nunes – Matras, Rafał Murawski (C) (59. Drygas) – Delew, Akahoshi (59. Kort), Gyurcsó (73. Zwoliński) – Frączczak
Co za mecz Koroniarzy! Trzy przepiękne bramki oglądali kibice zgromadzeni na kieleckim stadionie. O ile Korona wyszła na prowadzenie po błędzie Kudły, o tyle drugą bramkę zapamiętamy na długo. Nabil Aankour w doliczonym czasie 1. połowy cudownie strzelił z woleja z okolic 16. metra. Niedługo po przerwie Vanja Marković, który w 4. minucie dał prowadzenie swojemu zespołowi, popisał się kapitalnym uderzeniem bez przyjęcia z 20. metrów. Korona nie zamierzała zwalniać tempa, czego dowodem było dołożenie kolejnego gola. Po doskonałej akcji i świetnym dośrodkowaniu Abalo, Aankour efektownym strzałem głową pokonał bramkarza Pogoni.Honorowe trafienie zespół z Pomorza zaliczył dopiero w 91. minucie, kiedy pogubiła się obrona gospodarzy, a Matras wyskoczył wysoko, głową wbijając piłkę do siatki. To trzecie zwycięstwo z rzędu Korony i pierwsza od ponad dwóch miesięcy porażka Portowców. Wygrać 6:2 z Wisłą, by w następnej kolejce ulec 1:4 Koronie, podczas gdy ta sama Wisła gromi rywala 5:1? Ekstraklasa.
18:00 Ruch Chorzów 1:2 (0:2) Jagiellonia Białystok
Bramki: 90+2. Ćwielong (kar.) – 35. Černych, 44. Vassiljev
Kartki: 61. Helik, 84. Pazio
Sędzia: Krzysztof Jakubik
Widzów: 6 587
Ruch Chorzów: Hrdlička – Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Surma (81. Nowak), Urbańczyk – Ćwielong, Lipski, Moneta (59. Przybecki) – Niezgoda (46. Arak)
Jagiellonia Białystok: Kelemen – Grzyb, Runje, Guti Tomelin, Straus – Romanczuk, Góralski – Frankowski, Vassiljev (86. Górski), Chomczenowski (69. Świderski) – Černych (90+2. Mystkowski)
20:30 Wisła Kraków 5:1 (3:1) Arka Gdynia
Bramki: 19. Boguski, 29. Boguski, 38. Brlek, 63. Boguski, 71. Paweł Brożek – 5. Warcholak
Kartki: 72. Sadlok – 49. Sobieraj
Sędzia: Jarosław Przybył
Widzów: 9 132
Wisła Kraków: Załuska – Jović, Głowacki, Uryga, Sadlok (77. Mójta) – Popovič, Mączyński – Boguski (73. Bartosz), Brlek, Małecki – Paweł Brożek (81. Zachara)
Arka Gdynia: Jałocha – Zbozień, Sołdecki, Sobieraj, Warcholak – Łukasiewicz, Sambea (67. Szwoch) – Marcus da Silva de Oliveira, Hofbauer, Błąd (60. Yussuff) – Zjawiński (46. Siemaszko)
Rafał Boguski show ponownie! Po hat tricku w 15. kolejce, zawodnik Wisły i tym razem wbił rywalowi trzy gole, popisując się przy dwóch fantastycznym instynktem snajperskim, a przy trzeciej fenomenalnym rajdem, po którym połowa piłkarzy Arki nie ma prawa pamiętać, o co w życiu chodzi. Od dwunastu lat żaden zawodnik nie ustrzelił hat tricków w dwóch kolejnych domowych meczach. Rozdrażniona przegraną 2:6 z Pogonią Wisła wręcz zmiotła gdynian z boiska. Zwycięstwo musi dawać Białej Gwieździe dodatkową odrobinę satysfakcji dzięki faktowi, że Arka, która wciąż nie wygrywa, zapisawszy ostatnie zwycięstwo ligowe... 19. września (8 kolejek temu), jest głęboko zaprzyjaźniona z odwiecznymi wrogami zza miedzy - Cracovią. Krakowianie natomiast, po fatalnym początku sezonu, podnoszą się z kolan, zbliżając się do grupy mistrzowskiej w szybkim tempie.
NIEDZIELA 20.11.2016
15:30 Wisła Płock 0:0 (0:0) Piast Gliwice
Bramki: -
Kartki: 58. Bozic – 24. Sedlar, 37. Bukata, 40. Murawski
Sędzia: Bartosz Frankowski
Widzów: 3 145
Wisła Płock: Kiełpin – Stefańczyk, Sielewski, Bozic, Stępiński – Rogalski, Kriwiec – Wlazło, Iliew (86. Drozdowicz), Reca (78. Kun) – Kante Piast Gliwice: Szmatuła – Hebert, Sedlar, Pietrowski – Mokwa, Bukata, Radosław Murawski, Mráz (72. Moskwik) – Badía (83. Masłowski), Jankowski – Szeliga (60. Živec)
Bramki: 1. Radović, 5. Gonçalves (sam.), 7. Prijović, 44. Prijović
Kartki: 78. Augusto, 81. Grajciar – 40. Guilherme, 45+1. Radović, [czerwona] 90+3. Gonçalves
Sędzia: Daniel Stefański
Widzów: 22 040
Śląsk Wrocław: Kamenár – Dankowski (81. Zieliński), Celeban (C), Dvali, Augusto – Kokoszka, Gonçalves – Álvarinho, Madej (67. Grajciar), S. Riera (46. Morioka) – Mervo
Legia Warszawa: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak (C), Pazdan, Guilherme (56. Broź) – Kopczyński (58. Kazaiszwili), Moulin – Kucharczyk, Odjidja-Ofoe, Radović – Prijović (70. Nikolić)
Czy da się przez 83 minuty oglądać mecz "na dogranie"? Ano da. Legioniści zszokowali wszystkich, strzelając w 7. pierwszych minut 3 bramki. Największe niedowierzanie prezentowali piłkarze Śląska, w szeregach których przez pierwszy kwadrans jedynym dotknięciem piłki było chyba samobójcze trafienie Gonçalvesa. Potem było nieco lepiej, ale brakowało konkretów w wykonaniu wrocławian. Kapitalne zawody grali "drybluję madrytczyków jak chcę" Radović, "marzę o dobrej lidze" Prijović i "zdobywam najpiękniejszą bramkę kolejki LM bo mogę" Odjidja Ofoe.Druga połowa spotkania była zdecydowanie bardziej wyrównana, ale nadal na korzyść Legii. Rozbitemu Śląskowi brakowało przede wszystkim motywacji do strzelenia choćby gola honorowego, za co porcja gwizdów pożegnała uciekających do szatni zawodników. Porcja, dodajmy, gromka, bo mecz zgromadził największą w tym sezonie grupę wrocławskich kibiców. Mamy nadzieję, że ktoś już uświadomił Ślązaków, iż do bycia Borussią nie wystarczy stracić 4 bramek, a to 8 w wyniku to nie śnieżny, zimowy bałwanek.
PONIEDZIAŁEK 21.11.2016
{18:00 Lechia Gdańsk 3:0 (1:0) Górnik Łęczna
Bramki: 25. M. Paixão, 69. Wolski, 86. Haraslin
Kartki: 33. Jarecki, 77. Gérson
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Widzów: 11 075
Lechia Gdańsk: Milinković-Savić – Janicki, Maloča (81. Vitória), Wojtkowiak, Stolarski (58. Nunes) – Chrapek, Krasić, Wolski (70. Haraslin), Peszko, Kuświk – M. Paixão
Górnik Łęczna: Małecki – Sasin, Komor, Szmatiuk, Jarecki – Bonin (80. Hernandez), Gérson, Tymiński (73. Dzalamidze), Drewniak, Grzelczak – Śpiączka (85. Ubiparip)
Piekielnie mocna Lechia rozjeżdża kolejnego rywala. Tym razem ofiarą okazała się być czerwona latarnia ligi, a mecz dosadnie pokazał, że zespoły znajdują się na przeciwnych biegunach. Czasem skuteczność z obu stron wręcz piorunowała, stąd tak okazałe zwycięstwo gdańszczan wskazuje tym bardziej na różnicę klas. Pierwszy gol padł w 25. minucie, kiedy to Kuświk popisał się taką akcją na skrzydle, że "99,8% bramki to jego zasługa". Następne trafienia były dość przypadkowe, ale szczęściu przecież trzeba pomóc. Euforia na stadionie dodatkowo podgrzewała atmosferę i wydaje się, że Lechiści zaczynają wierzyć w możliwość osiągnięcia czegoś dużego na koniec sezonu. Czy jednak nie za wcześnie? Historia tabel po podziale na grupy mistrzowskie i spadkowe nie pozostawia złudzeń - obecny etap sezonu nijak ma się do finalnych rozstrzygnięć. Jeśli jednak piłkarzom z Gdańska uda się zachować chłodne głowy, i ich forma nagle drastycznie nie spadnie, a klubu nie nawiedzi plaga kontuzji... Nie zapeszajmy i nie podsumowujmy sezonu po 17. kolejkach, ale pozwólmy sobie na poradę - oglądajcie ten zespół. Warto.
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo












