Mecz zaczął się dość dobrze dla drużyny z Mestalla. Wyprowadzili kilka ładnych akcji, ale nie udało im się tego wykorzystać i zdobyć bramki. Barcelona rozpoczęła spokojnie, można nawet powiedzieć, że nie grali w swoim stylu. Gospodarze chcieli pokazać, że wcale się ich nie boją i niestety przełożyło się to na brutalne faule m.in. na Neymarze i Inieście, dla którego mecz skończył się już po kwadransie gry. Hiszpan nabawił się kontuzji kolana i tym samym dołączył do grona kontuzjowanych, w którym są już Gerard Pique, Jordi Alba oraz Jasper Cillessen. Iniesta będzie pauzował 6-8 tygodni.
Gospodarze dzielnie się bronili oraz wyprowadzali dobre akcje, ale to Barcelona objęła prowadzenie w 22. minucie za sprawą Lionela Messiego. W powtórkach możemy zobaczyć, że bramka nie powinna zostać uznana.
11 minut później Valencii należała się jedenastka. Samuel Umtiti popchnął Rodrigo, który padł w polu karnym. To był już kolejny błąd sędziego w tym spotkaniu.
Do końca pierwszej połowy obyło się już bez kontrowersji i wynik nie uległ zmianie. Barcelona prowadziła 1:0
Na początku pierwszej połowy na boisku pojawił się Munir, który już po sześciu minutach miał na swoim koncie bramkę. Pięknym strzałem pokonał swojego byłego kolegę z klubu - Marca ter Stegena. Hiszpański piłkarz nie cieszył się jednak z trafienia, ponieważ przez 5 lat grał w klubie przyjezdnych, a obecnie znajduje się na wypożyczeniu właśnie w ekipie z Estadio Mestalla.
Nie minęło nawet pięć minut, a Valencia już prowadziła. Nani obsłużył Rodrigo, a ten będąc sam na sam z bramkarzem pewnie go pokonał.
Po stratach bramek zespół z Katalonii wyglądał bezbarwnie. Przez kilka minut próbowali szukać drogi do bramki Diego Alvesa, ale popełniali zbyt proste błędy. Aż do 62. minuty. Leo Messi dośrodkował z rzutu rożnego, Neymar główkował, ale to Luis Suarez zdobył wyrównującą bramkę.
Po tej sytuacji obie drużyny miały swoje okazje. Dobrymi obronami popisywali się obaj bramkarze, ale można byłoby powiedzieć, że gdyby nie Marc ter Stegen to Barcelona byłaby w naprawdę złej sytuacji.
Do podstawowego czasu sędzia doliczył 2 minuty. Tego, co stało się 10 sekund przed meczem nie jest w stanie opisać nawet najlepszy komentator. Świetna akcja przyjezdnych, przy piłce Messi, który po chwili... pada na murawę. Rzut karny dla Barcelony (tym razem nie był to błąd sędziego!). Do piłki podchodzi Argentyńczyk, a przecież wszyscy dobrze wiedzą, że nie zawsze jedenastki mu wychodzą. Tym razem Leo trafił i osobiście uważam, że on wraz z kolegami powinien zrzucić się na kardiologa dla wszystkich kibiców Blaugrany! Można powiedzieć, że Barcelona wyszarpała to zwycięstwo, ale liczą się 3 punkty, które przywiozą do swojego miasta.
Valencia 2:3 FC Barcelona
Składy:
Valencia: Diego Alves, Montoya (46' el Haddadi), Garay, Mangala, Gaya (39' Abdennour), Suarez, E.Perez, Cancelo, Parejo, Nani, Rodrigo (72' S.Mina).
FC Barcelona: ter Stegen, Roberto, Mascherano, Umtiti, Digne, A.Gomes (72' Denis Suarez), Busquets, Iniesta (14' Rakitić), Messi, Luis Suarez, Neymar.
Żółte kartki:
Valencia: Garay, Diego Alves, Suarez, E.Perez, Abdennour.
FC Barcelona: Busquets, Digne, Neymar, Messi.







