ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Weekend z Serie A - wpadka Napoli, szalony mecz Bologny z Genoą, Juventus gromi Empoli

Szósta kolejka Serie A już za nami... A że była to kolejka jedyna w swoim rodzaju, przekonacie się po przeczytaniu tej relacji. Napoli nie udało się zwyciężyć z dwunastą w tabeli Atalantą, w meczu Genoi i Bologny posypały się aż 3 czerwone kartki, Milan szedł łeb w łeb z Sassuolo a Juventus upokorzył Empoli.




Na stadionie Carlo Castellani z Empoli zmierzyli się mistrzowie Włoch i aktualni liderzy. Juventus był oczywistym faworytem tego spotkania, ale mimo ich wyraźnej dominacji nad gospodarzami, w pierwszej połowie nie padł żaden gol. Kiedy piłkarze Starej Damy zaczęli jednak strzelaninę, w ciągu 5 minut zapewnili sobie nie tylko zwycięstwo, ale też pogrom. W 65 minucie do siatki trafił Dybala. Dwie minuty później wynik na 2:0 dla gości zmienił Higuain. Argentyńczyk kolejne 3 minuty później zaliczył swoje drugie trafienie. Warto wspomnieć, że bramki Empoli bronił Polak, Łukasz Skorupski, który pomimo, że nie obronił aż trzech goli, jest jednym z najlepiej ocenianych zawodników gospodarzy w tym meczu.

Empoli 0:3 Juventus
[Dybala 65', Higuain 67' & 70']


***

Niepokonani w tym sezonie piłkarze Napoli niestety zaliczyli w sobotę potężną wpadkę, pozwalając sobie na porażkę z Atalantą. Wynik otworzył w 9 minucie Petagna - i tak zostało do samego końca. Błękitnym nie udało się stawić czoła przeciwnikom, pomimo statystyk, które świadczyły o ich przewadze. W meczu posypało się też sporo (aż 6) żółtych kartek, w tym jedna dla Arkadiusza Milika. 

Atalanta 1:0 Napoli
[Petagna 9']


***

W Bolonii było z kolei tak czerwono, jak na talerzu ze spaghetti bolognese. Tuż przed zakończeniem pierwszej części spotkania żółtą kartkę za dyskusję z arbitrem otrzymał Daniele Gastaldello - kolor żółty po chwili zmienił się w czerwony (ciekawe, co takiego odpyskował sędziemu). Po przerwie zawodnicy Bologny na murawę weszli już w dziesiątkę. Mecz wydawał się raczej wyrównany, z nieznaczną przewagą gości, grających pełnym zespołem. Decydującą o wyniku bramkę udało się w w 77 minucie zdobyć Giovanniemu Simeone (synowi słynnego Diego Simeone). Tuż przed końcem meczu sprawy miały się jednak inaczej a liczba zawodników gości wyrównała się z liczba graczy gospodarzy - czerwony kartonik zobaczył Santiago Gentiletti, który pierwszą kartkę chwilę po pierwszym kwadransie gry. Żeby było jeszcze zabawniej, na dwóch czerwonych kartkach się nie skończyło - zaledwie dwie minuty później z boiska wyrzucono Blerima Dzemailiego.


Bologna 0:1 Genoa
[Simeone 77']


***

Ciekawy mecz rozegrały także kluby AC Milan z Sassuolo. Bramki padały niemalże po sobie. Pierwszy na strzał zdecydował się Giacomo Bonaventura. Zdążyła minąć zaledwie jedna minuta, a Matteo Politano już zdążył się zemścić i wyrównać wynik. Do końca pierwszej połowy nie mieliśmy okazji oglądać żadnego innego strzału, który okazałby się golem. Druga część spotkania dała nam jednak jeszcze więcej bramek. W 54 minucie dla Sassuolo trafił Acerbi. Żeby jeszcze mocniej dobić Milan, dosłownie 2 minuty później przewagę gości powiększył Pellegrini. Gospodarze postanowili wziąć się w garść - zajęło im to trochę więcej niż 10 minut, gdyż w 69 minucie nadzieję dał Bacca, strzelając na 2 do 3. Cztery minuty później wyrównał Locatelli - wynik wciąż był otwarty. Marzenia o zwycięstwie Sassuolo zniszczył ostatecznie Paletta, który po kolejnych 4 minutach trafił do bramki ustanawiając wynik 4:3 dla Milanu.


AC Milan 4:3 Sassuolo
[Bonaventura 9', Politano 10', Acerbi 54', Pellegrini 56', Bacca 69', Locatelli 73', Paletta 77']