Największy bawarski zespół celebrujący coroczne bawarskie święto piwa to już tradycja. Za każdym razem piłkarze nakładają na siebie kolorowe, charakterystyczne - bawarskie oczywiście - wdzianka. W tym roku gracze nie mieli zbyt wielu powodów do świętowania, gdyż nie wiedzie im się ostatnio najlepiej. Na imprezie pojawił się także Robert Lewandowski - tym jednak razem bez swojej małżonki, Ani, która nie mogła sobie pozwolić na zabawę ze względu na pracę. Może to i lepiej, bo piwo ze zdjęcia raczej z założenia nie jest bezglutenowe, a Anna przypisująca sobie sukces Roberta z powodu ułożonej przez nią diety, nie byłaby zachwycona, że jej mąż na święcie piwa pije... Piwo, a nie oczyszczający napój z chilli i pieprzem cayenne.
Miejmy jednak nadzieję, że wszyscy - również Lewy - bawili się na Oktoberfeście świetnie, a chmielowa popitka smakowała im jak nigdy!





























