Według mediów włoskich i chorwackich to, że Sarri uparcie nie daje 21-latkowi szansy, stało się powodem kłótni szkoleniowca z prezesem SSC Napoli, Aurelio De Laurentiisem. Drugi z panów bardzo chciałby zobaczyć nowy nabytek klubu w akcji; trener jest jednak nieugięty i mija właśnie drugi miesiąc, który Rog spędza co najwyżej na ławce, gdyż na część spotkań w ogóle nie zostaje powołany i może je obserwować z trybun lub kanapy. Przed środowym starciem Napoli z Empoli mówiło się, że to właśnie to spotkanie będzie prawdopodobnym debiutanckim meczem Chorwata w Serie A – okazało się jednak, że Rog kolejny raz nie otrzymał ani minuty pozwolenia na grę.
Najnowsze doniesienia potwierdzają, że Sarri najprawdopodobniej żałuje, że Chorwat zasilił szeregi Partenopei. W ostatnim czasie pojawiły się także plotki, jakoby Marko Rog miał w styczniu zostać wypożyczony. Dokąd? Mówi się o innym, mniej prestiżowym klubie z Serie A, co pozwoliłoby mu przyzwyczaić się do specyfiki ligi, Włoch i „ograć” z inną drużyną, w której nie miałby większej konkurencji. Przed tym jednak wypadałoby przynajmniej sprawdzić, jak Rog radzi sobie na boisku z presją i wykorzystać jego umiejętności chociaż w mniej znaczących starciach.
Sarri jest najprawdopodobniej zaniepokojony formą Chorwata, a także tym że ponoć ten „męczy się” z nauką języka włoskiego a także z lokalną kuchnią i ma problemy z aklimatyzacją oraz kiepsko integruje się z drużyną. Trener zdawał sobie
Aurelio De Laurentiis jest przeciwny wypożyczaniu zawodnika, nie chce jednak naciskać Sarriego i wpływać na jego decyzje, gdyż trener jako specjalista sam najlepiej wie, czego w danej chwili potrzebuje jego zespół.





