W ostatnich tygodniach lider FC Barcelony, Lionel Messi, odbywał przymusową pauzę, która była spowodowana kontuzją. Gracz wrócił jednak na boisko w wielkim stylu, pobijając kolejny w swojej karierze rekord.
Messi pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania z La Coruną (4:0). Od jego wejścia na murawę nie minęły nawet trzy minuty, a Argentyńczyk już wpisał się na listę strzelców. Ten gol pozwolił pobić mu kolejny rekord – 29-latek stał się najlepszym strzelcem na własnym stadionie w historii ligi hiszpańskiej.
Było to 180 trafienie reprezentanta Argentyny na Camp Nou. Dzięki niemu przegonił legendę Athleticu Bilbao, Telmo Zarrę (179 goli) i stał się liderem. Dla porównania, największy rywal Messiego, Cristiano Ronaldo, obecnie ma na swoim koncie 150 goli na Santiago Bernabeu.





