Pewnie wielu kibiców spodziewało się wyrównanej wymiany ciosów i dobrej gry defensywnej. Tak się jednak nie działo. Lepiej prezentowali się wicemistrzowie Europy, chociaż nic z tego nie wynikało. Za dużo pracy nie miał Hugo Lloris, z czego fani Oranje nie byli zbyt zadowoleni.
Francuzi byli niewiele lepsi, ale w 30. minucie uśmiechnęło się do nich szczęście. Paul Pogba oddal strzał, którego Stekelenburg nie był w stanie obronić. Takiego uderzenia nie powstydził by się nawet Ibra.
Po przerwie Oranje poprawili swoją grę, ale nie można powiedzieć, żeby Trójkolorowi stracili kontrolę nad spotkaniem. Drużyna Deschampsa nie kwapiła się z atakami. Można powiedzieć, że raczej wyczekiwała końcowego gwizdka Damira Skominy.
Pod koniec spotkania rozegrał się Memphis Depay. W 89. minucie zawodnik Manchesteru United, uderzył futbolówkę na oślep, a kapitan reprezentacji Francji musiał popisać się nie lada refleksem.
Ostatecznie Trójkolorowi zgarnęli pełną pulę punktów. Razem ze Szwedami zajmują pierwsze miejsce w grupie (mają taki sam dorobek punktów i goli). Pomarańczowi zajmują trzecie miejsce.
Holandia 0:1 Francja (0:1)
30' Pogba
Składy:
Holandia: Stekelenburg - Karsdorp, Bruma, Van Dijk, Blind, Strootman, Wijnaldum (62' Dost), Promes (16' Depay), Propper (84' Willems), Klassen, Janssen.
Francja: Lloris - Sidibe, Varane, Koscielny, Kurzawa, Pogba, Matuidi, Sissoko, Griezmann (90+3' Kante), Payet (87' Martial), Gameiro (79' Gignac).
Żółte kartki: Propper, Strootman (Holandia), Pogba (Francja).
Sędzia: Damir Skomina (Słowenia).





