Cristiano Ronaldo zdobył w tym sezonie dwa najważniejsze trofea. W maju wraz z kolegami z klubu pokonał Atletico Madryt w finale Ligii Mistrzów, a w lipcu przyczynił się do wygrania Mistrzostw Europy przez reprezentację Portugalii. Na początku sierpnia jego klub wygrał również Superpuchar Europy po niezwykle emocjonalnym meczu z Sevillą. Portugalczyk nie zagrał w tym meczu z powodu kontuzji.
Dużo mówiło się ostatnio o tym, że Cris zasygnalizował spalonego, gdy jego klubowy kolega strzelił bramkę. Niektórzy tłumaczą, iż piłkarz często tak robi, a inni zauważyli również, że Ronaldo nie cieszył się z zespołem po trafieniu Moraty. O co chodziło Portugalczykowi?
- W telewizji mecze inaczej się ogląda. Cristiano Ronaldo ma swoje foszki. Trochę mi się nie spodobało jego zachowanie. Jak ktoś kogoś sfauluje, to wypada przeprosić, a on jak kopnął mnie w rękę, uznał, że nic się nie stało i odszedł. - przyznaje Malarz.
Bramkarz wypowiedział to w wywiadze po meczu na Santiago Bernabeu. Przypomnijmy, że rewanżowy mecz Legii z Realem już w tą środę w Warszawie. Spotkanie odbędzie się bez udziału kibiców.
Zarówno portugalskie, jak i hiszpańskie media wskazują, że wpływ na słabą formę piłkarza może mieć kontuzja, której nabawił się w finale Euro w lipcu. Wrócił on do treningów z drużyną dopiero pod koniec sierpnia. Od tamtej pory media pozostają zgodne - Ronaldo ma najsłabszy początek sezonu od lat.






