ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Finlandia 0:1 Chorwacja - Mandżu znów trafia ale gola "ukradł" Kramarićowi! Čačić poniża Gračana, trenera Chorwatów U21

Żeby odbudować się w oczach kibiców, Mario Mandżukić potrzebował jedynie 35 minut w poprzednim meczu z Kosowem. Aby udowodnić wszystkim, że jego poprzedni hattrick nie był przypadkowy, postanowił dać z siebie wszystko również przeciwko Finlandii. Udało się - tym razem, swoim jedynym golem, zapewnił drużynie zwycięstwo na wyjeździe.


O tym, że Chorwaci mają w ostatnich dniach poważne problemy kadrowe, pisałyśmy już ostatnio. Długą listę kontuzjowanych piłkarzy, którzy nie mogli pomóc drużynie w eliminacjach do Mundialu otwierają Luka Modrić i Ivan Rakitić, ale braków było znacznie więcej. Okazało się jednak, że i bez nich Chorwacja może święcić wysokie wygrane i sukcesy. Jest to też sygnał dla Čačića, że czasami lepiej zmotywowana reprezentacja bez największych gwiazd może grać lepiej niż w stanie beztroski choć naszpikowana wielkimi nazwiskami.

Modri od początku nie dawali Finom szans na jakiekolwiek marzenia. Dominowali nad gospodarzami w niemalże każdym aspekcie, co przekładało się na ilość szans, które skutecznie zagrażały Puchaczom. Jedna z takich akcji w 19 minucie zakończyła się golem - strzelcem był nie kto inny niż napastnik Juventusu, Mario Mandżukić. Nie obyło się jednak bez kontrowersji - długie, górne podanie do pola karnego odebrał Andrej Kramarić i to on posłał piłkę do siatki - ta wpadłaby wewnątrz i bez interwencji Mandżu, ale napastnik grający na co dzień w szeregach Starej Damy intuicyjnie postanowił zapobiec ewentualnej interwencji fińskiego bramkarza i w ten sposób gol został przypisany jemu, nie Kramarićowi. 

Gol - Mario Mandżukić - Finlandia 0:1 Chorwacja



Bez względu na to kto strzelił i komu należało się to trafienie, to właśnie ten moment zadecydował o wyniku całego spotkania. Chorwaci niejednokrotnie próbowali później jeszcze podwyższyć swoją przewagę, ale ich trudy niczego nie zmieniły. 
Pod koniec drugiej części spotkania obudzili się Finowie, którzy próbowali wykorzystać zmęczenie gości - bez skutku. 

Andrej Kramarić nie jest jednak zły na Mandżukića w związku z zabranym mu przez niego golem.


***

Kontrowersje na Bałkanach wzbudził nie tylko skradziony gol. Chorwaci w ostatnim czasie żyją nie tylko spotkaniami eliminacyjnymi pierwszej reprezentacji, ale również kadrą do lat 21, która znalazła się w naprawdę trudnej sytuacji. W związku z licznymi kontuzjami, spore braki trapią również reprezentację młodych Chorwatów, którzy to dziś wieczorem zagrają mecz o wszystko ze Szwecją - od wyniku tego spotkania zależy awans mini Vatrenich na Mistrzostwa Europy do lat 21 w Polsce. Łączna wartość piłkarzy, których dzisiejsza absencja w Szwecji jest pewna, opiewa na ponad 70 milionów euro. Na murawie nie zobaczymy takich młodych gwiazd jak Marko Pjaca (Juventus), Mateo Kovačić (Real Madryt), Ante Ćorić (Dinamo Zagrzeb) czy Marko Rog (SSC Napoli). Największą złość w kibicach wzbudziło jednak wczoraj bezsensowne wykluczenie z gry w dzisiejszym meczu ostatniego z wymienionych. Ante Čačić, szkoleniowiec kadry A, mógł Rogowi dać szansę na pomoc młodym Chorwatom, skutecznie zniszczył jednak wszystko wpuszczając obecnego zawodnika Napoli na boisko na ostatnie 10 minut regulaminowego czasu gry. Zmiana Kramarića na Roga nie była wcale konieczna, zwłaszcza, że sprawa rozbija się o kilka minut biegania w wygranym już praktycznie przez Chorwację meczu - trener postanowił jednak osłabić kadrę U21 uniemożliwiając Gračanowi powołanie Roga do gry w dzisiejszym spotkaniu. Regulamin UEFA mówi bowiem o tym, że jeden zawodnik nie może rozegrać więcej niż dwóch meczów podczas jednego zgrupowania. By pomóc młodym do Szwecji dojedzie prawdopodobnie Tin Jedvaj.