Mecz Austriaków z Walijczykami, który odbył się w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata, dostarczył kibicom wielu emocji. Choć Walijczycy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Walijczycy wyszli na boisko defensywnym składem, z piątką obrońców. Mimo ustawienia sugerującego koncentrację przede wszystkim na obronie, to właśnie zespół z Wysp wyszedł na prowadzenie jako pierwszy. Stało się to w 22. minucie, gdy do siatki Austriaków trafił Joe Allen. Gol padł po dośrodkowaniu z rzutu rożnego; zawodnik Stoke City uderzył piłkę lewą nogą, a silny strzał nie dał szans austriackiemu bramkarzowi.
Walijczycy nie cieszyli się prowadzeniem zbyt długo. Sześć minut później ciekawą akcję przeprowadzili gospodarze. Wychodzący na czystą pozycję Marko Arnautović otrzymał podanie od Davida Alaby i z odległości siedmiu metrów pokonał walijskiego golkipera.
Do przerwy Walii udało się raz jeszcze objąć prowadzenie – tym razem po samobójczym trafieniu Kevina Wimmera. Półfinaliści Euro wykonywali rzut z autu, po którym główkował Sam Vokes. Golkiperowi udało się odbić strzał nogą, ale futbolówka niefortunnie odbiła się od Wimmera i wpadła do siatki.
Już w 47. minucie na tablicy wyników znowu widniał remis. Na listę strzelców ponownie wpisał się Marko Arnautovic, który wykorzystał błąd defensora rywali i nie zmarnował swojej szansy, gdy znalazł się sam na sam z walijskim bramkarzem.
Najwyraźniej obie strony zadowalał wywalczony jeden punkt, bo po uzyskaniu remisu żadna ze stron nie otworzyła się i nie zagrała ofensywniej.





