ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Zwycięski remis Londyńczyków

Arsenal Londyn zremisował na Parc des Princes 1:1. Wszyscy spodziewali się zwycięstwa podopiecznych Unaia Emery'ego, ale ci byli wczoraj nieskuteczni (tak samo jak ich koledzy z przeciwnej drużyny). 

Wszystko zaczęło się jednak bardzo niefortunnie dla Kanonierów. Już w 44. sekundzie meczu obronę zespołu z Emirates rozmontował Serge Aurier. Ten z prawego skrzydła dośrodkował piłkę do zupełnie niekrytego Cavaniego, którego główka nie mogła zostać obroniona. Było to wielkie zaskoczenie dla defensywy Arsenalu, jak i dla wielu kibiców (w tym również dla mnie).
Pierwszy kwadrans gry nie był udany dla  The Gunners. Już w 10. minucie PSG mogło prowadzić 2:0. Di Maria popisał się niezłym dośrodkowaniem, ale Rabiota (na szczęście) ubiegł go Koscielny.
Po tych minutach posuchy, w końcu drużyna gości zaczęła atakować i trochę lepiej grać. Dobrą okazję do wyrównania miał Alex Oxlade-Chamberlain, jednak na nic to się zdało. Przyjezdni z Londynu podkręcili tempo, ale nie okazało się to skuteczne.
Swojego dnia nie miał Edinson Cavani. Najpierw w 34. minucie nie trafił w pustą bramkę, a później miał jeszcze kilka innych sytuacji, które opiszę w dalszej części tekstu.
Do końca pierwszej połowy nie było już znaczących sytuacji dla obu zespołów. Drużyny trochę na oślep ostrzeliwały swoich rywali i w tej części spotkania nie oglądaliśmy już goli.

Druga połowa zaczęła się od ataków Arsenalu, jednak ci w 50. minucie nie mieli jeszcze celnego strzału na bramkę Areoli.

Świetny mecz w barwach PSG rozegrał Aurier, choć był nieskuteczny. Najpierw trafił w boczną siatkę, a potem przegrał pojedynek sam na sam z Ospiną.
Doczekaliśmy się! (mówię tu o kibicach Kanonierów) Sanchez strzelił gola :) Do sytuacji doszło w 78. minucie meczu, kiedy to Areola odbił piłkę przed siebie po potężnym strzale Iwobiego, ale poprawka Chilijczyka okazała się skuteczna. Jeden punkt już był nasz i mogliśmy walczyć o pełną pulę (ale to się oczywiście nie stało). Dwie minuty później Cavani miał idealną okazję do strzelenia gola, jednak przegrał z kolumbijskim bramkarzem kolejny pojedynek.
Wartą odnotowania sprawą są czerwone kartki dla Girouda i Verattiego.

Obie drużyny miały swoje szanse na wygranie meczu. Zarówno PSG, jak i Arsenal, nie potrafiły wykorzystać nadarzających się okazji, przez co spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

PSG 1:1 Arsenal (1:0)
1' Cavani - 78' Alexis

Składy
PSG: Areola, Aurier (84' Meunier), Aoas Correa, Cabelino Andrade, Thiago Silva, Veratti, Krychowiak (79' Pastore), Rabiot (73' Motta), Matuidi, Cavani, Di Maria.
Arsenal: Ospina, Koscielny, Mustafi, Bellerin, Monreal, Coquelin (71' Xhaka), Oxlade-Chamberlain (63' Giroud), Iwobi, Cazorla, Ozil (84' Elneny), Alexis.
Żółte kartki: Coquelin, Giroud, Veratti (po dwie).
Czerwone kartki: Giroud, Veratti (za dwie żółte).
Sędzia:Viktor Kassai (Węgry).

W drugim spotkaniu grupy A, FC Basel zremisowało z Łudogorcem Razgrad 1:1. Jak więc widać sytuacja w grupie wygląda bardzo równo. Następne spotkania odbędą się 28 września.