Kolejny dobry występ w rozgrywkach Ligi Mistrzów zaliczyli zawodnicy Arsenalu. Tym razem pokonując FC Basel 2:0, zgarnęli komplet punktów i przewodniczą grupie A.
Kanonierzy od początku spotkania starali się narzucić swój styl gry. Przyniosło to oczekiwane skutki, kiedy to w 7. minucie, Theo Walcott znalazł drogę do bramki Vaclika. Sanchez dośrodkował piłkę na piąty metr, gdzie pomiędzy dwóch obrońców wbiegł Anglik i strzałem głową zdobył gola. Przez większą część pierwszej połowy podopieczni Wengera kontrowali przebieg spotkania. Dlatego nie było żadnej niespodzianki w tym, że Arsenal zdobył drugą bramkę. Nie było chyba też zaskoczeniem, że to nikt inny, a zawodnik z numerem 14 ją zdobył. Udział w niej miał również (po raz kolejny) Alexis Sanchez. Napastnik miał dużo miejsca, oddał strzał w długi róg. Uderzenie było na tyle precyzyjne, że golkiper FC Basel nie miał szans. Krótko po tym wydarzeniu miała miejsce akcja, z której niestety nie padł celny strzał, ale pokazała, jaką drużyną są teraz Kanonierzy. Nieskutecznie uderzali Bellerin, Ozil czy Sanchez. Gdyby nie to, Arsenal mógłby prowadzić większą liczbą bramek.
Druga część spotkania nie przejdzie do historii jako ta najbardziej emocjonująca. Piłkarzom z The Emirates, nigdzie się nie spieszyło. Oddawali uderzenia, które nazwalibyśmy tymi do statystyk. Birkir Bjarnasson oddał dwa świetne strzały, ale po raz kolejny bardzo dobrze dysponowany był Ospina.
Wczorajszy mecz na pewno był wyjątkowy dla braci Xhaka, którzy po raz kolejny musieli stawać na przeciwko siebie (ale takie obrazki to ja zawsze mogę oglądać).
Arsenal FC - FC Basel 2:0 (2:0)
1:0 - Theo Walcott 7'
2:0 - Theo Walcott 26'
Składy:
Arsenal: Ospina
- Bellerín, Mustafi, Koscielny, Monreal (75' Gibbs) - Cazorla, G. Xhaka -
Walcott (70' Oxlade-Chamberlain), Oezil, Iwobi (70' Elneny) - Alexis
Sanchez.
FC Basel: Vaclík - Lang,
Suchy, T. Xhaka, Balanta, Traore - Bjarnason (79' Delgado), Zuffi (71'
Elyounoussi), Fransson - Doumbia (57' Sporar), Steffen.
Żółte kartki: Suchy, Elyounoussi (Basel).
Sędzia: Danny Makkelie (Holandia).
W drugim meczu grupy A, PSG pewnie pokonało Łudogorec Razgrad 3:1. Mecz nie zaczął się dla gości dobrze, bo w 16. minucie bramkę z rzutu wolnego strzelił Natanael. Jeszcze w pierwszej połowie wyrównującego gola strzelił Matuidi. Swoje trzy grosze po przerwie (w 55. i 60. minucie) dołożył Edinson Cavani, który przypieczętował zdobycie trzech punktów przez swój zespół.
Łudogorec Razgrad 1:3 PSG
16' Natanael - 41' Matuidi, 55', 60' Cavani
Składy:
Łudogorec: Stoyanov, Moti, Minev, Palomino, Dyakov, Andrianantenaina, Wanderson (88' Keseru), Natanael, Marcelinho, Cafu, Misidjan (74' Lukoki).
PSG: Areola, Maxwell, Thiago Silva, Aurier, Marquinhos, Matuidi, Motta, Di Maria (88' Ikone), Veratti (80' Krychowiak), Moura, Cavani (90+1' Augustin).
Żółte kartki: Dyakov, Natanael, Cafu (Łudogorec); Matuidi, Motta (PSG).






