ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Zapłakał Zagrzeb, zapłakali kibice - Chorwaci zremisowali z Turkami! [ZDJĘCIA]


Dla reprezentacji z Bałkanów miały to być stosunkowo łatwe do zdobycia 3 punkty - miały... Nie udało się. Kolejny raz więc okazało się, że w piłce nożnej nie należy ani nikogo przeceniać ani nie doceniać - jest to sport pełen niespodzianek i zaskoczeń.


Vatreni byli przedstawiani jako faworyci tego meczu, głównie za sprawą dość dobrych występów na Euro 2016 oraz samego faktu, że na tych właśnie mistrzostwach mieli okazję stawić czoła Turkom i z tego starcia wyszli zwycięsko. Wygląda jednak na to, że w kadrze Chorwatów coś nie zatrybiło i prezentują znacznie gorszą formę niż zaledwie 2 miesiące wcześniej. Prócz straconej bramki i braku wygranej pokazywali na boisku wyraźne zagubienie.

Co mogło się zmienić w tak krótkim czasie? Nie do końca wiadomo. Wpływ na spotkanie miał na pewno fakt, iż rozgrywane było ono bez publiczności, co jest wynikiem kary nałożonej na Chorwacki Związek Piłki Nożnej jeszcze przed Euro. Brak dopingu z trybun, mimo bliskości stadionu w Zagrzebiu, sprawiał że piłkarze wyglądali na lekko zdemotywowanych - nie jest to jednak żadne wytłumaczenie tak kiepskiej formy Chorwatów. Jeszcze inną "nowością" jest kapitan - Luka Modrić, który dosłownie kilka dni temu zastąpił Darijo Srnę. Na miejscu przewodnika reprezentacji zostanie jeszcze długo, gdyż Srna pożegnał się z kadrą. Zawodnikowi Realu Madryt nie brakuje co prawda charyzmy, wiadomym jest jednak fakt, że wciąż jest to zmiana tak dla jego samego jak i pozostałych. 

Prawdziwy problem tkwić może w selekcjonerze, który nie stosuje prawie żadnych rotacji w składzie - bez względu na to kto jak się prezentuje, pierwsza jedenastka jest zazwyczaj prawie identyczna, o ile ktoś nie jest wykluczony z gry z powodu kontuzji. Mimo powszechnej jeszcze nie tak dawnej miłości do Čačića, kibice dziś najchętniej by go oskalpowali lub przeprowadzili na nim defenestrację praską. I osobiście, mimo wielkiego szacunku do chorwackiego coacha, poniekąd się z nimi zgodzę, choć kiedy kocham, nie biję. Mimo mojego prywatnego uwielbienia Mandżukića do granic możliwości, uważam, że coś w jego temacie powinno się zmienić - być może sztab trenerski powinien podejść do niego inaczej niż robił to wcześniej i znaleźć prawdziwą przyczynę jego słabej formy - w Juventusie nie radzi sobie przecież najgorzej, pomimo, że wciąż mogłoby być lepiej.

Warto też wspomnieć, że Turcy grali bez Hakana Balty, Selçuka Inana, Ardy Turana, Gökhana Gönüla, Canera Erkina i Buraka burak to bardzo zdrowe warzywo Yilmaza, stąd też dziwi remis w tym meczu. Chorwaci zatem zaskoczyli swoich kibiców, w tym również mnie, tak jak zaskoczyli nas wczoraj Polacy remisując z Kazachstanem. 

I można szukać przyczyn takich, jak sztuczna murawa, zmiana stref czasowych, długa podróż, zmiana kapitana, zatwardziałego w swoich decyzjach trenera - ale na pewno z takich wyników ciężko jest się cieszyć. Zostało nam jedynie ubezpieczyć się i na kolejne spotkania wyposażyć się w kilka paczek chusteczek do ocierania łez. 

Przynajmniej kilkadziesiąt paczek chusteczek...


[Kliknij, by obejrzeć zdjęcia z meczu]