Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.
"Historyczny cud", "Dziś rocznica - przeżyjmy to jeszcze raz" - czyli jak dziennikarze obchodzą rocznicę goli Lewego
Dokładnie dziś mija rok od rozegrania meczu, w którym to Robert Lewandowski strzelił swoje słynne 5 goli w 9 minut. 22 września 2015 roku Bayern zmierzył się z Wolfsburgiem. Do przerwy wychowankowie Pepa Guardioli przegrywali 1 do 0, dlatego też szkoleniowiec postanowił sięgnąć po bezglutenowe posiłki z ławki rezerwowych. Na murawę wbiegł polski napastnik i w ciągu 9 minut nie tylko wyrównał wynik, ale czterokrotnie podwyższył przewagę.
(obrazek został wyrównany do lewej, żeby jeszcze intensywniej uczcić pamięć wielkiego wydarzenia)
Faktycznie, była to historyczna chwila - jeśli mówimy o Bundeslidze. Nikomu wcześniej nie udało się osiągnąć takiego personalnego wyniku. Co więcej, Polak zapisał na kartach Księgi Rekordów Guinnessa za:
- najszybszy hat-trick w historii Bundesligi (3.22 min)
- najszybciej strzelone cztery gole (5.42 min)
- najszybciej strzelone pięć bramek (8.59 min)
W dodatku Polak jest jedynym rezerwowym w historii, który strzelił pięć goli, a także jedynym zawodnikiem z hattrickiem na koncie, który miał na sobie w czasie meczu niebieskie slipki.
Od samego początku wiadomo było, że to wydarzenie pamiętać będą długo, szczególnie Polacy. I podczas kiedy wszyscy śmieją się z obchodzenia miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, obchodzimy dziś rocznicę tak zwanego "5 w 9". Tytuły na pierwszych stronach znanych serwisów sportowych krzyczą do nas o "historycznym cudzie" - na myśl przychodzi nam od razu "cud nad Wisłą" lub coś równie wielkiego, ale po zagłębieniu się w podtytuły i podpisy, wiemy już, że to nie żaden cud nad żadną rzeką, a słynne 5 w 9!
Tymczasem my przedstawiamy jeszcze inny wyczyn z kategorii "wiele, wiele, wiele goli":
Jak to mówią, okazja, by się napić, jest zawsze - napijmy się dziś zatem za zdrowie pana Roberta! *Tekst ma charakter satyryczny i wymaga posiadania na własność lub wynajmowania małej działki dystansu