ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Wielkie zwycięstwo Barcelony! Real Betis pokonany aż 6 do 2.



Pierwsza kolejka La Ligi, a Barcelona już bryluje w towarzystwie. Mistrzowie z poprzedniego sezonu trzymają formę!

Złośliwi powiedzą, że przeciwnik nie był wymagający, ale zwycięstwo 6:2 piechotą nie chodzi, a wielu piłkarzy w ciemno brałoby taki wynik, gdyby dawali go jak ulotki pod pasażem handlowym.
Barca wyraźnie dominowała przez całe 92 minuty spotkania. Meczu tego nie zapomni zapewne Suárez, który zaliczył hattricka. Niesamowitą formę zaprezentował także Leo Messi, który został oceniony najwyższą z możliwych not i trafił do bramki 2 razy. Pomimo nieobecności Neymara czy Iniesty, Barcelona potwierdza kolejny raz, że są wyjątkowo silnym zespołem.

Wielokrotny zdobywca Złotej Piłki, Leo Messi, nie bez powodu znajduje się w czołówce najlepszych piłkarzy świata. Argentyńczyk dwa razy trafił do bramki zza pola karnego, asystował przy jednym z goli Suáreza i do końca meczu nie osiadł na laurach, regularnie śląc dokładne podania, które mogły zakończyć się bramkami. Jeden z podobnych ataków zakończył się strzałem Ardy Turana, który to wyraźnie wydaje się poprawiać swoje możliwości w porównaniu z poprzednim sezonem.

Na pochwałę zasługuje także Sergi Roberto, czyli najbardziej uniwersalny zawodnik wśród Katalończyków (próbował już sił na siedmiu różnych pozycjach). W spotkaniu Barcelony z Betisem asystował aż 2 razy.

Nie ignorując natomiast przegranych, należy im przyznać, że robili co mogli - nieczęsto udawało im się przedrzeć do pola karnego rywali, ale kiedy już do tego doszło, zaskakiwali skutecznością. Obydwa gole strzelił Barcelonie Ruben Castro. Wyrazy uznania należą się także bramkarzowi Betisu, który owszem, wpuścił aż 6 goli, ale gdyby nie jego interwencje, jego drużyna przegrałaby znacznie wyżej. W spotkaniu nie sprawdził się natomiast bramkarz Blaugrany, Claudio Bravo, którego mecz z Betisem był prawdopodobnie jednym z ostatnich w katalońskim klubie - bliscy pozyskania goalkeepera są włodarze Manchesteru City.