Transfer Mariusza Stępińskiego do FC Nantes wydawał się być bardziej pewny niż awans Legii do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Polak przebywa we Francji od ubiegłego czwartku – to już prawie tydzień, a transfer wciąż nie został sfinalizowany.
Obecnie Mariusz (prawdopodobnie jeden z ulubieńców damskiej części publiczności) jest wciąż zawodnikiem Ruchu Chorzów i wiele wskazuje na to, że to właśnie śląski klub zwleka z podjęciem decyzji o sprzedaniu napastnika. Nic dziwnego: w poprzednim sezonie 21-latek strzelił 15 goli, a w bieżącej kampanii trafił do siatki rywali trzy razy w pięciu meczach.
Wygląda na to, że oba kluby nie doszły jeszcze do ostatecznego porozumienia, ale nie ulega wątpliwości, że Nantes – które w ostatnich latach ma spory problem z atakiem – jest w stanie zrobić wiele, by sprowadzić do Francji utalentowanego Polaka. My życzymy Mariuszowi powodzenia, niezależnie od tego, jaką drogę obierze!





