ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Fenomenalny Boruc zatrzymuje United w bokserskim meczu

W meczu 27. kolejki Premier League AFC Bournemouth zremisowało 1:1 z Manchesterem United dzięki kapitalnej postawie Artura Boruca. Polak zaliczył kilka wielkich parad i w świetnym stylu obronił rzut karny Ibrahimovicia. Spotkanie obfitowało w fatalne decyzje sędziego i mnóstwo przewinień.




Już w 5. minucie Pogba sprawdził dyspozycję Boruca. W sytuacji sam na sam próbował umieścić piłkę w siatce obok Polaka, ale ten dobrze wyczuł jego zamiary i musnął piłkę, która wyszła na rzut rożny. Kwadrans później nasz golkiper fantastycznie, w swoim stylu, obronił próbę Martiala. Wisienki, które dały się zdominować podopiecznym Mourinho, pozostanie w grze zawdzięczały tylko Borucowi.

Mimo świetnej postawie bramkarza Bournemouth, Czerwone Diabły wreszcie dopięły swego. Piłka doszła do Marcosa Rojo, który świetnie swoim ustawieniem zmylił linię defensywną gości. Argentyńczyk uderzył potężnie nie do obrony.

Kibice zgromadzeni na Old Trafford nie cieszyli się długo z prowadzenia. Jeszcze przed przerwą Jones sprokurował karnego, którego na bramkę zamienił Joshua King. Utrata prowadzenia sfrustrowała zawodników United, na czego skutki nie trzeba było czekać. Mecz momentalnie się zaostrzył. Mings specjalnie stanął leżącemu na murawie Zlatanowi na głowę, przeskakując go. Chwilę potem Szwed, który miał już na koncie żółtą kartkę, odwdzięczył się i bezmyślnie uderzył go w głowę. Sędzia przez kilka minut nie wiedział, co postanowić, więc ostatecznie… wyrzucił z boiska Surmana, a Ibrahimoviciowi i Mingsowi nie pokazał ewidentnych czerwonych kartoników.

Po przerwie "The Boruc Show" trwało. Polak swoimi robinsonadami irytował coraz to nowych piłkarzy gospodarzy. Jakby parad z gry było mało, w 72. minucie Adam Smith zagrał futbolówkę ręką we własnym polu karnym i sędzia musiał podyktować jedenastkę. Do piłki podszedł Ibra, uderzył nieźle w lewy róg bramki, a Boruc cudownie wyczuł jego intencje, popisując się świetną obroną.


%#//\\#% przez nammakudla

W doliczonym czasie spotkania Pogba dwukrotnie zawiódł kibiców swojej drużyny. Najpierw fatalnie skiksował (tak fatalnie, że mamy wątpliwości, czy po obejrzeniu tej sytuacji Chojniczanka Chojnice pokusiłaby się o jego zatrudnienie), a następnie skupił się na próbie wymuszenia rzutu karnego, a nie na oddaniu strzału, i w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Boruc. Było to doskonałe podsumowanie meczu  Czerwone Diabły na wszelkie sposoby starały się zmusić polskiego bohatera do kapitulacji, a ten ze stoickim spokojem tonował ich zapędy.