Powiedzieć, że ten wtorek był magiczny, to jak nie powiedzieć nic. Największym zaskoczeniem była wysoka przegrana Barcelony, która uległa PSG aż 0:4 i jest w niesamowicie trudnej sytuacji. W drugim meczu Borussia Dortmund na wyjeździe przegrała z Benfiką Lizbona. Cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek.
Jesteśmy niemal pewne, że po zwycięstwie 6:0 nad Deportivo Alaves nikt nie spodziewał się tak upokarzającej porażki Barcelony. Paryżanie od samego początku przeważali i to w każdym aspekcie. Goście tracili bardzo dużo piłek, przez co groźne akcje wytwarzali miejscowi.
Pierwszy gol padł w 18. minucie, kiedy to z 21 metrów uderzał Angel Di Maria. Wczorajszy solenizant strzelił w tym meczu jeszcze jedną bramkę, w 55 minucie. Oprócz Argentyńczyka do bramki trafiali Julian Draxler i Edinson Cavani, który również obchodzi urodziny w Walentynki.
Co ciekawe, Barcelona oddała tylko 1 strzał na bramkę. Duma Katalonii rozegrała fatalny mecz i zapewne jak najszybciej chce o nim zapomnieć. Rewanż na Camp Nou odbędzie się 8 marca i będzie on niemal formalnością.
Tutaj zobaczycie pierwszą bramkę Angela Di Marii:
VÍDEO📹: Así fue el gol de Di María para adelantar al #PSG sobre el #Barcelona. Exquisito cobro del argentino. pic.twitter.com/bNHVMcwtKj #UCL 🏆— Césped Virtual (@CespedVirtual) 14 lutego 2017
W Święto Zakochanych w Lizbonie rozegrany został drugi mecz. Tamtejsza Benfica podejmowała Borussię Dortmund i również sprawiła niemałą niespodziankę, ponieważ pokonała niemiecką drużynę. Dortmundczycy nie grali źle, ale po straceniu bramki ich rywale świetnie się bronili. Rozczarowywać może forma Aubameyanga, który zmarnował 2 świetne okazje i nie wykorzystał rzutu karnego.
Można nawet powiedzieć, że to Borussia przeważała, ale brakowało jej po prostu szczęścia. Ostatecznie Benfica pokonała rywali 1:0 po golu Mitroglou i ma skromną zaliczkę przed rewanżowym meczem w Dortmundzie.
Po wtorkowych emocjach dziś wieczorem obejrzymy kolejne dwa spotkania. O 20:45 w Madrycie Napoli podejmować będzie Real, a w Monachium odbędzie się mecz Bayernu z Arsenalem.





