Luis Suarez został zawieszony na dwa kolejne spotkania Pucharu Króla. Napastnik ujrzał czerwoną kartkę w półfinałowym meczu z Atletico Madryt, dzięki czemu na pewno nie zagra w finale rozgrywek, do którego awansowała jego drużyna, FC Barcelona.
Wtorkowe spotkanie Barcelony z Atletico było niezwykle emocjonujące. Sędzia pokazał aż trzy czerwone kartki. Jednym z "pechowców" był strzelec bramki dla Dumy Katalonii - Luis Suarez. Zawodnik musiał opuścić boisko w 90. minucie gry.
Suarez po meczu prawdopodobnie kłócił się z arbitrem spotkania i wyśmiał jego pracę. Urugwajczyk uważał, że nie powinien dostać drugiej żółtej kartki, ponieważ nie faulował rywala. Barcelona złożyła odwołanie, które jednak zostało odrzucone. Jakby tego było mało, piłkarz nie będzie mógł zagrać w pierwszym meczu pucharowym w przyszłym sezonie. Jest to efekt pomeczowych kłótni z arbitrem.
W finale Pucharu Króla Barcelona zmierzy się z Deportivo Alaves. Miejsce spotkania nie jest jeszcze znane, bowiem po raz kolejny na rozegranie go na Santiago Bernabeu nie zgadza się Florentino Perez.





