20. seria spotkań w Premier League należała do tych, w których ciężko coś przewidzieć. Nieoczekiwane remisy i wysokie wygrane zespołów, których byśmy o to nie podejrzewali (granie co niespełna 48 godzin dawało o sobie znać). To i wszystko inne znajdziecie w naszym podsumowaniu.
Middlesbrough 0:0 Leicester
Mecz bez klarownych sytuacji (
Everton 3:0 Southampton
Zwycięskie gole The Toffees padły dopiero w drugiej połowie. Jednego z nich strzelił Enner Valencia, który miał także udział przy kolejnym (podyktowana jedenastka). Wynik spotkania ustalił Romelu Lukaku, który wykorzystał podanie Bainesa (
Leighton Baines jest trzecim obrońcą w Premier League, który strzelił 30 bramek. Więcej na swoim koncie ma ich John Terry (40) i David Unsworth (38).
Manchester City 2:1 Burnley
Pomimo czerwonej kartki dla Fernandinho (trzeciej w tym sezonie), podopieczni trenera Guardioli zdołali pokonać swoich poniedziałkowych rywali. Gael Clichy zaimponował strzałem, a dłużny nie pozostał mu Sergio Aguero.
Argentyńczyk po raz pierwszy od sierpnia 2014 roku wszedł z ławki rezerwowych i zaliczył trafienie (
Sunderland 2:2 Liverpool
Niecałe dwa dni przerwy. Tyle czasu mieli gracze The Reds, aby zregenerować swoje siły. Powiecie, że niezbyt dużo – i macie rację. Chociaż prowadzenie objęli goście (Sturridge po niecelnym uderzeniu Lovrena), to nie zdołali wygrać z drużyną z drugiego końca tabeli. Dwa gole dla gospodarzy uderzył Jermain Defoe (oba po podyktowanych rzutach karnych).
West Bromwich Albion 3:1 Hull
Kolejnym trafieniem dla Tygrysów popisał się Robert Snodgrass. Na nic się to zdało, ponieważ jego zespół przegrał ten pojedynek. Sędzia Clattenburg przy bramce Garetha McAuleya (uderzenie głową) musiał posłużyć się technologią goal-line (
*Mike Phelan został zwolniony z funkcji szkoleniowca w Hull City.
West Ham United 0:2 Manchester United
Ten mecz możemy nazwać radosną twórczością arbitra Deana. Feghouli sfaulował Phila Jonesa, ale (jak większości osób się wydaje) nie na czerwoną kartkę. Powtórki po tym zdarzeniu pokazały, że nie tylko zawodnik trenera Bilicia zawinił w tej sytuacji. Dzięki temu Czerwone Diabły miały trochę ułatwione zadanie.
Błąd Antonio Valencii sprawił, że Juan Mata mógł spokojnie trafić z dystansu. Przy drugim strzale Ibrahimović był jednym z trzech piłkarzy, który znajdował się na spalonym. Była to następna z przypadłości Mike'a Deana i jego asystentów w tym rywalizacji.
Bournemouth 3:3 Arsenal
Pomimo prowadzenia 3:0 po niespełna godzinie gry, podopieczni Eddiego Howe'a, pogubili się. Czerwona kartka dla jednego z graczy gospodarzy na pewno nie napawała kibiców nadzieją. Kanonierzy wrócili w iście hitchcockowskim stylu do pojedynku, ale jak wszyscy wiemy to spotkanie powinni wygrać. Tak czy owak, na Vitality Stadium osoby oglądające to wydarzenie na pewno nie narzekały na brak emocji (sprawozdanie mogliście już przeczytać na naszej stronie).
Crystal Palace 1:2 Swansea
Alfie Mawson dał Łabędziom prowadzenie już w pierwszej połowie. W drugiej części tego spotkania to kapitan gości, Gylfi Sigurdsson, trafił z rzutu wolnego i dzięki temu walijski zespół w końcu zdołał zwyciężyć.
Stoke 2:0 Watford
Ryan Showcross strzelił z półwoleja gola, który sprawił, że gospodarze objęli prowadzenie 1:0. Swoje trafienie dołożył Peter Crouch, który ograł defensora Watford, Sebastiana Prodla (
Tottenham 2:0 Chelsea
Dwa gole z Watfordem, Southampton i Chelsea, czyli Dele Alli show. Pomocnik Tottenhamu zagrał świetne spotkanie (w przeciwieństwie do Kane'a). Dwie akcje angielskiego piłkarza i Eriksena pogrążyły The Blues. Koguty wcale nie przestraszyły się liderów Premier League.
Tym samym podopieczni Maurcio Pochettino przerwali serię spotkań bez porażki Chelsea (
Więcej o tej rywalizacji możecie przeczytać na naszej stronie.
W ten weekend w Anglii będziemy mieli przerwę od ligowych pojedynków. Tym razem drużyny Premier League zmierzą się z niżej notowanymi zespołami w Pucharze Anglii. W połowie miesiące w 21. kolejce mogą Was zainteresować mecze: Leicester - Chelsea (14.01, 18:30), Everton - Manchester City (15.01, 14:30) oraz szlagier i hit nad hitami, czyli Manchester United - Liverpool (15.01, 17:00).
Aktualna sytuacja w tabeli:
Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo











