ZAPRASZAMY NA NASZĄ NOWSZĄ WERSJĘ WITRYNY: www.futboliszpilki.pl

Pod tym adresem dostępne są tylko starsze posty publikowane przed przenosinami strony.

Sanchez show, czyli popis Kanonierów przeciwko West Hamowi

The Gunners na Stadionie Olimpijskim rozgromili zespół West Hamu aż 5:1. Jednym z autorów tego dzieła był Alexis Sanchez, który zrównał się liczbą goli z Diego Costą.



Spotkanie nie zaczęło się najlepiej dla gospodarzy. Już w 7. minucie meczu z boiska musiał zejść Collins, który nabawił się kontuzji. Podopieczni Slavena Bilicia nie radzili sobie najlepiej w defensywie i w ofensywie. To, że Kanonierzy strzelili gola w 24. minucie świadczy tylko o ich niedokładności. Akcja bramkowa to akcja Sanchez-Ozil. Ogbonna źle wyprowadził piłkę, ta trafiła do Chilijczyka, który wyłożył futbolówkę do Ozila. Niemiec dołożył tylko nogę.
Kilka minut później Arsenal mógł prowadzić 2:0. Alex Oxlade-Chamberlain nieudanie uderzył na bramkę Randolpha. Anglik powinien jednak dograć piłkę do Walcotta. Błąd w sytuacji sam na sam popełnił także Sanchez. Zawodnicy West Hamu nie potrafili stworzyć sobie sytuacji, a goście wykończyć.
To udawało im się już w drugiej części meczu. W 72. minucie swoje show rozpoczął Alexis Sanchez. Chiliczyk minął rywala i z ostrego kąta idealnie uderzył przy słupku. Następnego gola napastnik strzelił po siedmiu minutach. Piłka trafiła pod pole karne, a Alexis oddał płaski strzał.
Akcja spotkania przeniosła się pod pole karne Arsenalu i niepilnowany Carroll dobił futbolówkę odbitą od poprzeczki.
Niedługo później uderzeniem z dystansu popisał się Oxlade-Chamberlain, który huknął z dwudziestu metrów (po podaniu Ozila). Nie zdążyłam opisać jednej bramkowej okazji, a już mogliśmy oglądać następną. Sanchez znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem West Hamu i pokonał go podcinką.
Kanonierzy w drugiej części spotkania pokazali się z naprawdę świetnej strony, chociaż początek na to nie wskazywał. Być może ze swoją posadą będzie musiał pożegnać się Slaven Bilic, którego zespół znajduje się blisko strefy spadkowej. Właściciele klubu na pewno nie są zadowoleni z takiego stanu rzeczy.

Tak ze zwycięstwa cieszyli się Mesut Ozil i Shkodran Mustafi...

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mesut Özil (@m10_official)

 ...a także nieobecny w dzisiejszym spotkaniu (i nie tylko) Hector Bellerin


West Ham United 1:5 (0:1) Arsenal
[24' Ozil; 72', 80', 86' Sanchez; 83' Carroll; 84' Oxlade-Chamberlain]

Kartki: 30. Coquelin, 59. A. Fletcher, 65. Reid, 68. Koscielny, 81. Mustaf, 90+3. Arbeloa
Składy:
[West Ham] Randolph, Ogbonna, Reid, Collins (7' Arbeloa), Fernandes (63' Ayew), Noble (73' Carroll), Obiang, Masuaku, Payet, Lanzini, Fletcher
[Arsenal] Cech, Paulista, Mustafi, Koscielny, Monreal, Coquelin (87' Elneny), Xhaka, Walcott (66' Ramsey), Ozil (87' Iwobi), Oxlade-Chamberlain, Sanchez